• rozwiń
    • WIG20 2229.92 -0.18%
    • WIG30 2531.47 0.00%
    • WIG 58851.05 +0.17%
    • sWIG80 11605.03 +0.29%
    • mWIG40 3797.96 +1.36%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

O co chodzi z tym pakietem?

O co chodzi z tym pakietem?
Foto: sxc.hu Foto: Polska walczy o mniejsze limity CO2

Polska uzyskała prawo weta w grudniowym głosowaniu nad przyjęciem pakietu. Odetchnęliśmy z ulgą, to sukces polskiej delegacji - oświadczył po zakończeniu szczytu premier Donald Tusk. Dlaczego to tak ważne dla Polski?

Zmiany klimatyczne były jednym z najważniejszych tematów dyskusji, prowadzonej na forum europejskim. Unia Europejska, która kładzie duży nacisk na ochronę klimatu i ekologię, w styczniu zeszłego roku zaproponowała pakiet "3x20".

3x20. O co chodzi?

Pakiet zakłada redukcję do 2020 roku,w stosunku do roku 1990, emisji wszystkich gazów cieplarnianych o 20 proc. (jeśli zostanie podpisane nowe porozumienie zastępujące Protokół z Kioto to o 30 procet). Również o 20 procent miałoby nastąpić do 2020 roku ograniczenie zużycia energii. Do 2020 roku udział odnawialnych źródeł energii (energia słoneczna, spalanie biomasy itd.) ma stanowić 20 proc. mixu energetycznego (ropa, gaz, węgiel).

Handel pozwoleniami na emisję

W Polsce 15 proc. zużywanej energii ma w 2020 roku ma pochodzić ze źródeł odnawialnych. Obecnie ich wykorzystanie wynosi w naszym kraju 7,2 proc. Komisja zaproponowała, by od 2013 roku elektrownie musiały kupować 100 proc. pozwoleń na emisje CO2 na unijnym rynku handlu emisjami - wynika z „Raportu na temat stanu polskiej elektroenergetyki" przygotowanego przez Business Centre Club.

Jeśli pakiet zacznie obowiązywać (2013 rok), może to oznaczać, że prąd zdrożeje o ok. 90 proc. To dlatego, że elektrownie będą musiały kupić większe limity na emisję CO2.

Ciężary dla nowych członków UE

"Stara piętnastka" postanowiła, że kosztami protokołu z Kioto obciąży "nową dwunastkę". Ich rozwinięte gospodarki muszą zmniejszać limity zaledwie o 2 proc., podczas gdy nasza część kontynentu o 20 procent.
Dysproporcja jest rażąca - tłumaczy Stanisław Poręba, dyrektor departamentu polityki energetycznej i zarządzania majątkiem w BOT Górnictwo i Energetyka. Co więcej, od 1988 r., czyli roku bazowego dla protokołu z Kioto, Polska ograniczyła emisję dwutlenku węgla o 32 proc., podczas gdy Unia Europejska zaledwie o 0,9 procent.

Pakiet z 2007 "zabójczy dla Polski"

Szef MSZ Radosław Sikorski mówił w zeszłym tygodniu, że pakiet przyjęty w kształcie, na który zgodził się prezydent w marcu 2007 roku, "byłby dla Polski zabójczy", gdyż byłoby "to dodatkowe kilkadziesiąt miliardów euro obciążeń dla polskiej gospodarki".

Chodzi o to, że Polska ma bardzo wysoki udział węgla w bilansie energetycznym - aż 96 proc. naszej energii elektrycznej jest generowanej właśnie z tego surowca. Wprowadzenie wysokich opłat za spalanie węgla - jak podkreślał minister - jest wyjątkowo niekorzystne dla naszego kraju. -A więc główny ciężar dostosowania się całej Europy do zaostrzonych standardów ochrony klimatu, z którymi się zgadzamy, spadłby na Polskę - zaznaczał Sikorski.
-My w tej chwili bardzo intensywnie zabiegamy, aby zmienić to, na co zgodził się pan prezydent i aby polscy konsumenci nie płacili kilkaset procent więcej za prąd. To jest kwestia kluczowa dla naszych kopalń, dla naszych elektrowni, dla naszych konsumentów - mówił minister.

Jednak Kancelaria Prezydenta zaprzecza, by prezydent zgodził się na niekorzystne dla Polski rozwiązania dotyczące pakietu energetyczno- klimatycznego.

Wymogi wobec elektrowni:

- przymus wykupywania pozwoleń emisyjnych na aukcjach (co dotychczas było darmowe) - przymus budowy systemu wyłapywania CO2
- przymus ustalenia lokalizacji do składowania wyłapanego CO2

Konsekwencje wprowadzenia pakietu klimatyczno-energetycznego

Propozycja rządu:

Polska proponuje, aby także po 2013 roku unijne elektrownie otrzymywały za darmo część uprawnień do emisji CO2. Dopiero powyżej pewnego poziomu emisji będą musiały kupować je na aukcji.

Koncepcja wskaźnikowo-aukcyjna to alternatywna propozycja Polski wobec pełnego systemu aukcyjnego na uprawnienia do emisji CO2, postulowanego przez Komisję Europejską (KE) w pakiecie klimatyczno-energetycznym.

W opinii polskiego rządu, konieczność kupowania przez polskie elektrownie wszystkich uprawnień w drodze aukcji po 2013 roku spowoduje znaczny wzrost cen energii elektrycznej.

W 2011 r. na poziomie całej UE byłby ustalony najniższy wskaźnik poziomu emisji dwutlenku węgla, osiągany przez najbardziej efektywne, unijne elektrownie. Po 2013 roku unijne firmy otrzymywałyby darmowe uprawnienia do emisji, ale tylko do tego minimalnego poziomu zanieczyszczeń - zgodnie ze swoim poziomem produkcji.

Możliwe skutki takich ograniczeń:

- ograniczanie dostępu do emisji CO2 dla przemysłu
- efekt carbon leakage (przeniesienie wysokoemisyjnej produkcji CO2 do krajów o mniej restrykcyjnej polityce ochrony środowiska), czego wynikiem może być wzrost cen energii elektrycznej o 50-70 proc.

Konsekwencje wprowadzenia pakietu klimatyczno-energetycznego

Polska zawetuje?

Polskie władze zgadzają się z idea Pakietu i koniecznością walki ze zmianami klimatycznymi, jednak drogi do osiągnięcia celu zaproponowane przez Komisję Europejską mogą być dla nas bardzo trudne do przejścia.

Dlatego minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że Warszawa zawetuje wnioski końcowe dwudniowego szczytu Unii Europejskiej, jeżeli te nie uwzględnią polskich postulatów. Polska uzyskała podczas brukselskiego szczytu zapewnienie, że głosowanie nad przyjęciem Pakietu będzie jednogłośne - poinformował, zadowolony z takiego wyniku szczytu, premier Donald Tusk.

Czytaj więcej o zastrzeżeniach Polski dot.Pakietu Klimatyczno-energetycznego.

mysi/el

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane