• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Nowy podatek tylko dla Unii? USA go nie chcą

Wygląda na to, że we Wrocławiu definitywnie upadł pomysł, aby podatek od transakcji finansowych był transatlantycki. Podczas posiedzenia Ecofinu sekretarz skarbu USA zdecydowanie sprzeciwił się zasilaniu w ten sposób budżetu, do czego przekonywało go wielu członków unijnych instytucji finansowych. W samej UE również nie ma zgodności co do nowego "haraczu".

Komisarz ds. rynku wewnętrznego Michel Barnier potwierdził w sobotę we Wrocławiu, podczas konferencji kończącej spotkanie ministrów finansów UE i ich gości, że Komisja Europejska przygotuje propozycje podatku od transakcji finansowych.
- Choć nie ma jeszcze konsensusu w sprawie podatku od transakcji finansowych, Komisja Europejska chce go zaproponować za kilka tygodni. Pokażemy, że jest to technicznie łatwe do wykonania, finansowo produktywne, do poniesienia z punktu widzenia gospodarczego, a także politycznie sprawiedliwe - powiedział komisarz Barnier.

Unia zdeterminowana

Choć nie ma jeszcze konsensusu w sprawie podatku od transakcji finansowych, Komisja Europejska chce go zaproponować za kilka tygodni. Pokażemy, że jest to technicznie łatwe do wykonania, finansowo produktywne, do poniesienia z punktu widzenia gospodarczego, a także politycznie sprawiedliwe

barnier o podatku

Teraz jak Amerykanie kompletnie odrzucili tę propozycję, będziemy pracować razem nad wprowadzeniem europejskiego podatku od transakcji finansowych w UE, a jak i to nie będzie możliwe, to w strefie euro

juncker o podatku

Sprawa podatku pojawiła się jako jedna z głównych kości niezgody między Europą a USA podczas wspólnego posiedzenia eurogrupy z amerykańskim sekretarzem stanu Timothy Geithnerem w piątek we Wrocławiu. Europejczycy przekonywali, że powinien to być transatlantycki projekt, a Geithner im odmówił.
- Teraz jak Amerykanie kompletnie odrzucili tę propozycję, będziemy pracować razem nad wprowadzeniem europejskiego podatku od transakcji finansowych w UE, a jak i to nie będzie możliwe, to w strefie euro - powiedział w sobotę przewodniczący eurogrupy Jean-Claude Juncker.

Przeciwnicy takiego rozwiązania mówią, że jeśli podatek nie będzie globalny, to centra finansowe nim obciążone będą "uciekały" tam, gdzie go płacić nie trzeba.

Minister finansów Jacek Rostowski przyznał, że i sama "UE jest bardzo podzielona w tej sprawie". Choć nie wskazał na nikogo palcem, od dawna publicznie przeciwko takiemu podatkowi protestuje Wielka Brytania w obawie, że najbardziej dotknie on londyńskie City.

Jaki będzie nowy podatek?

Chociaż o nowym podatku, mającym poprawić kondycję budżetową Unii i nie tylko, mówi się od kilku miesięcy, to pierwsze konkrety pojawiły się w połowie sierpnia. Komisja Europejska zapowiedziała wtedy, że w październiku przedstawi konkretne propozycje i zapewniła, że podatek będzie niski - od 0,01 do 0,1 proc. w zależności od rodzaju transakcji. Dotknąłby on głównie instytucje handlujące aktywami, jak obligacje, akcje oraz instrumenty pochodne, czyli głównie wielkie instytucje finansowe. Część zysków z podatku trafiałaby do budżetu UE (jako tzw. nowe źródła dochodu), a nie tylko do budżetów narodowych.

Źródła bliskie komisarza ds. podatkowych Algirdasa Szemety informowały wtedy, że propozycja będzie polegała na opodatkowaniu transakcji finansowych nie w kraju, gdzie mają miejsce, ale w kraju, skąd wychodzi polecenie transakcji.
KE nieoficjalnie liczy, że z unijnego podatku od transakcji finansowych przynajmniej 15-20 mld euro trafi do budżetu UE.

mkg/tr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane