• rozwiń

Nowelizacja ustawy o lasach w Sejmie. Głosowanie w piątek

"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" Odtwórz: "Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać"
"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" "Źródło: TVN24 BiS"

W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o lasach, która zakłada wpłatę do budżetu 1,6 mld złotych przez Lasy Państwowe w latach 2014-2015. Część z tych pieniędzy ma być przeznaczone na drogi lokalne.

W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o lasach. Wiceminister środowiska i Główny Konserwator Przyrody Janusz Zaleski na posiedzeniu połączonych komisji finansów i środowiska wyjaśnił posłom, że zgodnie z propozycją, Lasy Państwowe (LP) w latach 2014-2015 przekażą po 800 mln zł rocznie. Tegoroczna wpłata byłaby podzielona na raty. Od 2016 r. Lasy rocznie będą przekazywać natomiast do budżetu wpłatę w wysokości 2 proc. wartości sprzedanego drewna.

Skok na kasę

Posłowie PiS i SP mówili podczas debaty, że nowelizacja ustawy jest niczym innym "jak skokiem na kasę" Lasów, który w przyszłości może doprowadzić do poważnych kłopotów finansowych tego przedsiębiorstwa. Anna Paluch (PiS) powiedziała wręcz o "łupieniu Lasów Państwowych". Dodała, że wątpliwości konstytucyjne budzi nakładanie w danym roku podatkowym daniny, którą firma będzie musiała zapłacić. Orion Jędrysek z tego samego klubu zaznaczył, że propozycja rządowa podważa zaufanie do państwa. Na konstytucyjność przepisów wskazywali również przedstawiciele związków zawodowych leśników.

W trakcie posiedzenia posłowie PiS na znak protestu opuścili salę. - Nie chcemy uczestniczyć w pogrzebie LP - podkreśliła Paluch.

Jacek Bogucki z SP, parafrazując scenę z filmu Janusza Majewskiego "CK Dezerterzy", powiedział: "w słowach uznawanych powszechnie za niecenzuralne brakuje takich, którymi można było określić waszą inicjatywę". - Jak nie ma czego sprzedać, to można sprzedać polskie lasy. Lasy nie są własnością PO, ale własnością narodu - argumentował.Zdaniem prawicy konieczność wpłaty na rzecz budżetu przez Lasy może doprowadzić do ich prywatyzacji.

Głosowanie już w piątek

Posłowie opozycji, w tym Wincenty Elsner (TR) oraz Cezary Olejniczak (SLD) pytali, dlaczego projekt będzie w Sejmie tak szybko procedowany. Drugie czytanie zaplanowano bowiem na czwartkowy wieczór, a nowela ma być głosowana w piątek.

Wiceminister Zaleski, odpowiadając na te zarzuty, powiedział, że różne warianty obciążenia LP były dyskutowane od października 2013 roku. - Zastanawialiśmy się nad różnymi pomysłami. Obciążenie podatkiem dochodowym, procentem z zysku, czy pewną jednorazową wpłatą. To był szerszy projekt ustawy i parce nie skończyłyby się przed przyjęciem budżetu. Rząd zdecydował, że (obecna nowela - red.) dotykać będzie wyłącznie finansów - mówił.

Projektu bronili posłowie PO. Marcin Święcicki przekonywał, że korzystanie z dochodów LP przez rząd nie jest niczym nadzwyczajnym, zwłaszcza, że przedsiębiorstwo należy do Skarbu Państwa. Zwrócił jednak uwagę, że LP muszą mieć zapewnione finansowanie.

Zalewski podkreślił, że projekt ten zakłada mechanizm zabezpieczający LP przed groźbą niezrealizowania planu finansowego w skutek np. wystąpienia klęski żywiołowej czy zmiany cen drewna. W razie potrzeby w 2015 r. rząd będzie mógł skorygować wysokość wpłaty bądź ją anulować. Od 2016 r. takie uprawnienia będzie posiadał minister środowiska.

Budowa i remonty dróg

Wiceminister przypomniał, że pieniądze wpłacone przez LP zostaną przeznaczone na budowę i remont dróg lokalnych. Z 1,6 mld zł, które mają wpłacić Lasy, 1,3 mld pójdzie na tzw. schetynówki. - Lasy będą finansowały budowę dróg, a samorządy w tej sprawie będą aplikowały do wojewodów. Będą inwestycje i miejsca pracy - dodał. Według informacji resortu LP na koniec 2012 r. posiadały na rachunkach bankowych ok. 3 mld zł.

Będzie zmiana konstytucji?

Dyrektor Lasów Państwowych Adam Wasiak poinformował, że przedsiębiorstwo ma obecnie 1 mld zł nadwyżki, którą może przeznaczyć w 2014 i 2015 r. do budżetu państwa. Wpłata brakujących 600 mln zł będzie zależała od wyników LP za lata 2012, 2013, i 2014. - Nie będziemy ograniczać żadnych zadań związanych z gospodarką leśną. W 2014 nie planujemy także ograniczenia zatrudnienia i kosztów - zaznaczył. Dyrektor przyznał, że inwestycje w kolejnych latach będą mniejsze. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że w 2013 r. Lasy osiągnęły ok. 250 mln zł nadwyżki.

Wicepremier Janusz Piechociński przedstawił we wtorek projekt zmiany konstytucji ws. Lasów Państwowych. Napisano w nim, że Lasy są dobrem wspólnym i podlegają szczególnej ochronie oraz że nie podlegają przekształceniom własnościowym, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie.

Dzień później premier Donald Tusk mówił, że ani dziś, ani w przyszłości nikt nie będzie sugerował prywatyzacji Lasów Państwowych. Wyraził nadzieję, że poprawka do konstytucji dotycząca Lasów Państwowych zostanie uchwalona w szybkim trybie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane