• rozwiń

Nocne rozmowy przed szczytem

Kryzys zadłużeniowy, stabilizacja euro i nowy pakiet pomocowy dla Grecji - to główne tematy rozpoczynającego się o godz. 13 w Brukseli specjalnego szczytu państw strefy euro. Rozpoczęcie szczytu opóźniono o godzinę z powodu intensywnych negocjacji w celu przezwyciężenia rozbieżności występujących między państwami eurostrefy, szczególnie między Berlinem i Paryżem. Porozumienie w tej sprawie osiągnięto dopiero późno w nocy.

Dla niemieckiego rządu kluczową sprawą pozostawał udział sektora prywatnego, czyli banków i towarzystw ubezpieczeniowych, w nowym pakiecie greckim. Forma i skala tego udziału był jednym z głównych punktów spornych w negocjacjach o nowych programie ratunkowym dla Aten.

Jednak jak poinformował rzecznik Steffen Seiber w środę w nocy kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy porozumieli się w tej sprawie. Nie podał jednak szczegółów.
- Osiągnięte porozumienie zostało omówione z szefem Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude'em Trichet, oraz przewodniczącym Rady UE, Hermanem Van Rompuyem - powiedział jedynie. Rozmowy w tej sprawie trwały od kilku tygodni.

"Sytuacja jest bardzo poważna i wymaga działań"

Minimum czego się spodziewamy to środków zapewniających zrównoważony rozwój finansów greckich, ustalenia granic zaangażowania sektora prywatnego i zakresu elastyczności działania poprzez europejski mechanizm ratunkowy. (...) Nie ma sensu się spotykać tylko po to, by powiedzieć sobie, czego nie możemy zrobić

barroso o szczycie

W środę przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zaapelował o "odpowiedzialność europejską" i wezwał przywódców do działania w obliczu "bardzo poważnej sytuacji".
- Nikt nie powinien mieć złudzeń. Sytuacja jest bardzo poważna i wymaga działań. W przeciwnym razie konsekwencje będą odczuwalne we wszystkich zakątkach Europy i poza nią - oświadczył.

Barroso przedstawił oczekiwania Komisji Europejskiej wobec liderów strefy euro oraz Europejskiego Banku Centralnego, podkreślając, że "punktem wyjścia" są ustalenia ostatniego spotkania ministrów finansów eurogrupy.
- Minimum, czego się spodziewamy, to środków zapewniających zrównoważony rozwój finansów greckich, ustalenia granic zaangażowania sektora prywatnego i zakresu elastyczności działania poprzez europejski mechanizm ratunkowy - mówił. Dodał, że na szczycie spodziewa się oferty pomocy zapewniającej środki gwarantujące płynność systemów bankowych w UE.
- Nie ma sensu się spotykać tylko po to, by powiedzieć sobie, czego nie możemy zrobić - powiedział.

Więcej środków unijnych na pomoc

W środę KE powołała grupę zadaniową wsparcia technicznego dla Grecji. Ma ona głównie zwiększyć absorpcję środków unijnych przez ten kraj i wsparcie w realizacji programu pomocowego. Chodzi o zwiększenie dofinansowania UE w realizowanych przez Grecję inwestycjach z funduszy strukturalnych: z 79 do 85 proc.
- Grupa skupi się na wzmocnieniu konkurencyjności, wzrostu i zatrudnienia w Grecji - zapowiedziała KE. Pierwszy raport grupy spodziewany jest pod koniec października.

Wciąż bez ostatecznego rozstrzygnięcia

11 lipca eurogrupa zasygnalizowała, że oprocentowanie pomocy dla Grecji powinno być zmniejszone oraz że programy pomocy powinny być tak ukształtowane, "żeby Grecja mogła sobie poradzić z długiem". Chodzi o przedłużenie terminu zapadalności pożyczek ratunkowych. Dzień później komisarz UE ds. walutowych Olli Rehn zapowiedział, że eurogrupa pracuje nad konkretnymi rozwiązaniami, jeśli chodzi o zaangażowanie sektora prywatnego w pakiet ratunkowy dla Grecji i ma nadzieję, że wkrótce będzie można je ogłosić.

Wielkość drugiego pakietu pomocowego dla Grecji nieoficjalnie szacuje się na 110 mld euro. Mimo wielotygodniowych negocjacji z bankami, kraje UE nie mogły uzgodnić opcji możliwej do zaakceptowania dla wszystkich. Brakowało porozumienia, na jakich warunkach w programie pomocy dla Grecji miałyby wziąć udział banki komercyjne i inni wierzyciele prywatni. Udziału prywatnych inwestorów domagały się przede wszystkim Niemcy.

Według niemieckiego dziennika "Financial Times Deutschland", eurogrupa rozważa wykupienie przez Ateny własnych obligacji państwowych po cenach o połowę niższych niż wartość nominalna. Grecja miałaby zapłacić za swoje papiery pieniędzmi z Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF).

mkg/tr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane