• rozwiń
    • WIG20 2167.66 +0.78%
    • WIG30 2496.60 +0.64%
    • WIG 56748.36 +0.57%
    • sWIG80 13023.71 -0.86%
    • mWIG40 4280.56 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:15

Dostosuj

No to Frugo!

No to Frugo!
Foto: FoodCare Foto: Prezes FoodCare Wiesław Włodarski ze swym nowym nabytkiem

Ostatnio nie wiedzie im się z Tigerem - mają nowy pomysł na zawojowanie rynku: reanimują znaną przed laty markę napoju owocowego Frugo. Spółka FoodCare właśnie poinformowała o podpisaniu umowy zakupu tej marki od jej dotychczasowego właściciela - firmy Aflofarm.

Umowa obejmuje nabycie praw do samej nazwy napoju, jego logotypów, a także projektu butelki i kapsla, domen internetowych i sloganu reklamowego. FoodCare oczywiście kupiła także oryginalne receptury napoju - i zapowiada powrót kultowego Frugo na rynek.

- Stoi przed nami niełatwe zadanie, ponieważ zachowując dawną recepturę Frugo chcemy jednocześnie nadać napojowi zupełnie nowy europejski wymiar. Mimo wszystko jesteśmy optymistami: właściciele marki mogą się zmieniać, Frugo nigdy - zapewnił prezes zarządu Foodcare Wiesław Włodarski.

Firma zapewnia, że w rękach jej specjalistów Frugo stanie się alternatywą dla napojów, przeznaczoną dla konsumentów w wieku 14-28 lat. "Tak zdefiniowana grupa odbiorców oczekuje od napoju oryginalnego smaku, doskonałego orzeźwienia oraz aspirującej nowoczesnej marki. Wszystko to znajdą we Frugo" - stwierdzono w firmowym komunikacie.

- Młodzi konsumenci nie potrzebują tauryny i kofeiny. Mają wystarczająco dużo własnej energii i siły. Oryginalna butelka Frugo będzie ich idealnym dopełnieniem – dodaje prezes Włodarski.

Fenomen Frugo

Zaczęło się niepozornie: w 1996 roku rzeszowska firma Alima-Gerber - dotąd znana z przetworów dla małych dzieci - wypuszcza napój owocowy. Przedsięwzięcie na pierwszy rzut oka wygląda dziwnie: butelka z szeroką szyjką wydaje się nieporęczna, napojów dla młodzieży nikt nie robi, i jeszcze ta dziwaczna nazwa: Frugo.

Tyle, że okazuje się to przemyślanym i dokładnie zaplanowanym działaniem marketingowym: o ile w pierwszym miesiącu wyprodukowano 3,5 mln butelek napoju, to po roku miał on 90-procentową rozpoznawalność i 4-procentowy udział w rynku soków. Na festiwalu reklamy Krakfilm 1996 autorzy kampanii Frugo zgarnęli najważniejsze nagrody. Potem były Tytany, Kreatury, Dea, Effii – ponoć żadna inna polska marka nie zdobyła tylu nagród w prestiżowych konkursach reklamy. Kampanie Frugo tworzył duet kreatywny Kot Przybora - Iwo Zaniewski.

Zobacz dawne, kultowe reklamy Frugo:

Jak jednak pokazał czas, powodzenie zależało od intensywności kampanii reklamowych - a to oznaczało koszty. Kiedy Alimę Gerber kupił koncern farmaceutyczny Novartis, uznał, że marża uzyskiwana na Frugo jest zbyt niska.

Skończyły się kampanie reklamowe, a napój zaczął gwałtownie tracić rynek: w 2001 r. miał zaledwie 1,4 proc. udziału, rok później - 1 procent. Novartis wystawił Frugo na sprzedaż.

Właściciele się zmieniali, parę razy próbowano reanimacji Frugo, a według miejskich legend do dziś w zakamarkach supermarketów widuje się butelki z tą nazwą. Najwyraźniej jednak nie potrafiono znaleźć takiego sposobu dotarcia do odbiorców, jaki dał sukces pierwowzorowi.

Nowy właściciel, firma FoodCare, ma duże doświadczenie marketingowe: to ona jest właścicielem marek Gellwe, Fitella, Black, n-gine i 4MOVE. Jej energetyzujący Tiger, o którego teraz wciąż toczy sądowe boje z Dariuszem Michalczewskim, zawojował polski rynek, jako jedyny na świecie wyprzedzając na lokalnym rynku potentata tego rodzaju napojów - Red Bulla. Może uda się i z Frugo?

//sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane