• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

NIK: Połowa dróg do zamknięcia, przyzwoitych jest 0,5 procenta

NIK: Połowa dróg do zamknięcia, przyzwoitych jest 0,5 procenta
Foto: TVN24 Foto: Połowa dróg ma takie koleiny, że w innych krajach UE zostałaby zamknieta

Połowę polskich dróg należałoby zamknąć z powodu stanu technicznego. Właśnie on, obok słabego wyszkolenia kierowców, powoduje to, że w Polsce w wypadkach drogowych ginie dwa razy więcej ludzi niż przeciętnie w Unii Europejskiej - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że w Polsce większość dróg krajowych nie ma dwóch oddzielnych jezdni w przeciwnych kierunkach. "Konieczność bezpośredniego mijania pojazdów nadjeżdżających z przeciwka stwarza ryzyko najgroźniejszych wypadków" - wskazuje NIK.

Według Izby liczba ofiar śmiertelnych wciąż utrzymuje się w Polsce na wysokim poziomie: w 100 wypadkach ginie średnio 11 osób, podczas gdy średnio w UE pięć. W opinii NIK poprawa bezpieczeństwa na drogach jest zbyt wolna.

Połowa dróg do zamknięcia

W swoim raporcie NIK wskazała, że polskie drogi są niebezpieczne ze względu na "zły stan techniczny jezdni (niewystarczający poziom bezpieczeństwa stwierdzono nawet na niektórych odcinkach autostrad), nieskuteczny system szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, zły stan techniczny pojazdów oraz wadliwą organizację ruchu drogowego".

Podczas kontroli stwierdzono, że "na co drugim kilometrze dróg publicznych powstały koleiny powyżej 2 cm głębokości, na co czwartym - powyżej 3 cm". NIK podkreśla, że w krajach UE takie jezdnie - ze względu na bezpieczeństwo kierowców - wyłączane są z użytkowania. "W Polsce spowodowałoby to jednak zamknięcie niemal połowy dróg. Dlatego drogi uszkodzone przez koleiny klasyfikowane są jako znajdujące się w złym stanie technicznym i jedynie ogranicza się na nich prędkość. Dodatkowo zły system opłat za korzystanie z autostrad przez samochody ciężarowe generuje ruch TIR-ów na pozostałych drogach, które w konsekwencji są rozjeżdżane" - napisano w raporcie.

NIK zauważa, że w Polsce brakuje rozwiązań sprzyjających budowie dróg wysokiej klasy - autostrad i dróg ekspresowych. "W konsekwencji udział dróg wysokiej klasy w całej sieci dróg publicznych wynosił na koniec 2009 r. zaledwie ok. 0,5 proc., z czego 0,31 proc. przypadało na autostrady (849 km), pozostałe 0,19 proc. na drogi ekspresowe (521 km). W dodatku autostrady i drogi ekspresowe nie tworzą zwartych ciągów; nadal składają się z pojedynczych, niepołączonych ze sobą odcinków" - podano w dokumencie.

Kursy nie uczą bezpiecznie jeździć

Według NIK kursy na prawo jazdy nadal "nie zapewniają odpowiedniego przygotowania do kierowania pojazdem". Niewystarczająca jest zarówno przekazywana wiedza, jak i zdobywane umiejętności. NIK zwraca uwagę, że w konsekwencji alarmująco niski jest poziom zdawalności egzaminów.

"W latach 2009-2010 nie brakowało ośrodków, w których egzamin praktyczny za pierwszym podejściem zdawało tylko 25 proc. kursantów. W całej Polsce średnia zdających za pierwszym razem nie przekroczyła nigdzie 50 proc. (najbliżej tego progu była Warszawa, gdzie średnia wyniosła 48 proc.). Okazuje się jednak, że nawet przebrnięcie przez egzamin nie gwarantuje w Polsce wystarczających umiejętności do bezpiecznego kierowania pojazdem. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że aż 35 proc. wypadków powodują osoby tuż po uzyskaniu prawa jazdy" - wynika z raportu.

Zarządcy dróg nie dbają o bezpieczeństwo

Ponadto NIK stwierdziła, że zarządcy dróg "lekceważą swoje obowiązki: co czwarty nie sprawdza zgodności rozmieszczenia znaków, świateł i wysepek dla pieszych z projektem; ponad 1/3 nie przeprowadza obowiązkowych kontroli organizacji ruchu; 37,5 proc. nie prowadzi w ogóle analiz dotyczących bezpieczeństwa".

Jako przykład braku wyobraźni i odpowiedzialności podano Wydział Gospodarki Komunalnej w Toruniu, który "otworzył np. dla ruchu wyremontowany odcinek ulicy Tarnowskiej, chociaż na środku jezdni pozostawiono słupy energetyczne bez jakiegokolwiek zabezpieczenia i oznakowania".

Wyniki kontroli NIK dotyczą lat 2000 - 2010.

//sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane