• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Nigeryjski szwindel z zamachowcem w tle

Pomysłowość internetowych oszustów nie zna ograniczeń. Teraz mają nowy sposób na wyłudzanie pieniędzy od internautów: wykorzystują do tego postać niedoszłego zamachowca Umara Farouka Abdulmutallaba. Dalej to już tylko metoda znana jako "nigeryjski szwindel".

Nigeryjski szwindel (nazywany też szwindlem 419 – od numeru artykułu w kodeksie karnym Nigerii, dotyczącego tego przestępstwa), to popularny sposób w jaki internetowi oszuści z krajów afrykańskich wyłudzają pieniądze od użytkowników sieci z Zachodu.

Mechanizm jest prosty: oszust za pomocą e-maila proponuje ofierze, że przeleje na jej konto pieniądze ze źródła o wątpliwej legalności, a następnie podzielą się pieniędzmi. Gdy ofiara się zgodzi, oszust tłumaczy, że operacja ta wymaga dodatkowych działań w rodzaju założenia fikcyjnej działalności gospodarczej, przekupywania urzędników państwowych itp.

Opłaty ponoszone przez ofiarę są w rzeczywistości przechwytywane przez oszusta. W kolejnym etapie oferent intratnego interesu po prostu znika, a na koncie ofiary oczywiście nie pojawia się żadna wpłata.

Oszustwo "na brata zamachowca"

W ostatnim czasie oszuści postanowili wykorzystać do swoich praktyk osobę Umara Farouka Abdulmutallaba - terrorysty, który pod koniec zeszłego roku próbował wysadzić bombę na pokładzie amerykańskiego samolotu lecącego z Amsterdamu do Detroit.

Spamerzy rozsyłają maile, w których rzekomy brat niedoszłego zamachowca zwraca się do "muzułmańskich braci" z prośbą o udostępnienie konta bankowego, na które mógłby przelać majątek aresztowanego w Stanach brata.

Jak podkreślają specjaliści z zajmującej sie bezpieczeństwem w sieci firmy Symantec, takie przypadki użycia aktualnych wydarzeń do "szwindlu 419" są dosyć częste. W przeszłości oszuści próbowali wyłudzać pieniądze przy okazji zamachów terrorystycznych w Londynie, czy wybuchu wojny w Iraku.

Jak podaje serwis yahoo.com, na podobne oferty dają się naciągać nawet zamożni ludzie: jeden z amerykańskich urzędników państwowych stracił tą drogą sumę 1,2 miliona dolarów.

bgr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane