• rozwiń
    • WIG20 2217.84 +0.77%
    • WIG30 2520.23 +0.73%
    • WIG 58525.39 +0.65%
    • sWIG80 11595.92 +0.05%
    • mWIG40 3820.72 +0.58%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Niezdrowe prawo farmaceutyczne

Niezdrowe prawo farmaceutyczne
Foto: TVN24 Foto: W Polsce działa dziś 13,5 tys. aptek

Dziennik "Rzeczpospolita” dotarł do druzgocącej opinii UOKiK o nowym Prawie farmaceutycznym. Zdaniem ekspertów proponowane zmiany podbiją ceny leków refundowanych średnio o 16 proc. Ponadto są "nieprecyzyjne, niekonstytucyjne i antykorupcyjne".

Do tej pory nowelizajcę prawa farmaceutycznego, nad którą pracował jeszcze poprzedni rząd, krytykowała głównie branża.

Potem przyłączyły się do niej środowiska przedsiębiorców, jak np. Centrum im. Adama Smitha. Teraz do głosu – w ramach konsultacji nad ustawą – włączył się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W opinii, do której dotarła „Rz”, UOKiK alarmuje, że proponowane rozwiązania przeczą zasadom wolnego rynku, zagrażają konkurencji w obrocie farmaceutykami, a także doprowadzą do wzrostu cen leków.

Skończą się rabaty

Chodzi przede wszystkim o zapis wprowadzający sztywne ceny i marże leków zarówno w hurcie, jak i detalu.

Przy dotychczasowej strukturze spożycia, ceny leków refundowanych mogą pójść w górę średnio o 16 proc.

szacunki firmy IMS Health

Zdaniem Ministerstwa Zdrowia takie rozwiązanie miałoby wyeliminować różnice w cenach leków z korzyścią dla ich nabywców. Według UOKiK jest to rozumowanie nietrafne. Dziś cena, jaką pacjent płaci za lek w aptece, składa się z dwóch części. Jedną z nich – do tzw. limitu ceny (poziomu ceny najtańszego farmaceutyku w danej grupie terapeutycznej) – pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia. Drugą – ponad wspomniany limit ceny – sam pacjent. Nie musi jednak płacić ceny najwyższej. Dzięki temu, że marża firm farmaceutycznych nie jest sztywna, mają one możliwość manewru – np. naliczania rabatów od ceny podstawowej. Jak podkreśla UOKiK, wprowadzenie sztywnej marży uniemożliwi te praktyki, prowadząc do wzrostu cen.

– Dziś ceny w aptekach na skutek konkurencji między hurtownikami, a także aptekarzami, są niższe o ok. 5,5 proc. w stosunku do cen maksymalnych – powiedział w rozmowie z „Rz” Piotr Kula, prezes monitorującej rynek farmaceutyczny firmy PharmaExpert. – Po wprowadzeniu zakazu rabatowania współpłacenie pacjenta wzrośnie o ok. 9 proc.

Według szacunków monitorującej rynek firmy IMS Health – cytowanych przez Centrum im. Adama Smitha – przy dotychczasowej strukturze spożycia, ceny leków refundowanych mogą pójść w górę średnio o 16 proc.

Aptekarze też ucierpią

– Największą wadą proponowanych przepisów jest nieprecyzyjność. Ustawa nie określa np. jednoznacznie, który konkretnie podmiot może ustalać sztywną cenę zbytu – komentuje Mariusz Ignatowicz, ekspert PricewaterhouseCoopers.

Jak podkreśla Piotr Kula, wejście w życie ustawy ograniczy popyt na leki, zmniejszając obroty na rynku farmaceutycznym. Będzie też mieć negatywne skutki dla blisko 65 proc. aptekarzy, których obroty są dziś poniżej średniej w branży (150 tys. zł miesięcznie).

UOKiK, podobnie jak branża, ma też zastrzeżenia do innych zapisów projektu, m.in. zakazu posiadania przez jednego przedsiębiorcę ponad 1 proc. aptek w województwie oraz łączenia zarówno hurtowni, jak i aptek w ramach jednej grupy kapitałowej. Według UOKiK zapis o „jednym procencie” będzie chronić mniej przedsiębiorczych właścicieli aptek, którzy nie musieliby się obawiać, że na ich rynku może się pojawić aktywniejszy konkurent, świadczący usługi po niższych cenach i lepszej jakości.

"Niekonstytucyjne" przepisy

– W pełni popieram tę opinię – mówi „Rz” dr Cezary Banasiński, były prezes UOKiK. – Są to przepisy niekonstytucyjne i antykonkurencyjne.

Te przepisy są niekonstytucyjne i antykonkurencyjne

dr Cezary Banasiński, były prezes UOKiK

Najbardziej kontrowersyjne – według niego – jest narzucenie firmom posiadającym zarówno hurtownie, jak i apteki terminu (do 1 września 2013 r.), do którego muszą się pozbyć jednej z tych gałęzi biznesu. – Dziś ponad 60 proc. polskiego rynku dystrybucji opanowały grupy kapitałowe dysponujące też sieciami aptek. Postawione przed takim wyborem zdecydują się zapewne na sprzedaż aptek, co doprowadzi do drastycznego załamania się rynku aptecznego – mówi Banasiński. UOKiK pisze w swojej opinii wprost o próbie wywłaszczenia.

Krytyczne uwagi do projektu przedstawiło też Ministerstwo Skarbu. Wprowadzenie zakazu łączenia hurtu z detalem może bowiem uderzyć w wycenę prywatyzowanych właśnie dwóch państwowych Cefarmów – zwłaszcza białostockiego, którego cennym aktywem są apteki.

kap/ ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane