• rozwiń

"Niewykluczone, że użyjemy ciężarówek"

"Niewykluczone, że użyjemy ciężarówek"
Foto: TVN24 Foto: Czy na drogach staną TIRy, a my z nimi?

Polsce grożą blokady drogowe - kierowcy ciężarówek planują na 3 czerwca ogólnopolską akcję protestacyjną. Powodem jest spodziewane podniesienie cen winiet.

W opinii drogowców, zapowiedzi rządu "w sprawie kolejnej podwyżki cen winiet" to "wyraz nieodpowiedzialności polityków i urzędów".

- Postanowiliśmy, że w dniu 3 czerwca odbędzie się ogólnopolska akcja protestacyjna naszej branży. Będziemy się spotykać w różnych miejscach z przedstawicielami rządu. Niewykluczone, że użyjemy do tej akcji naszych ciężarówek - powiedział na konferencji prasowej prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek.

O formie protestu zadecyduje obradujące w czwartek Forum Transportu Drogowego, zrzeszające 28 przedstawicieli przewoźników drogowych. Szczegóły akcji do wiadomości będą podane "w najbliższym czasie".

Podwyżki miało nie być

- W grudniu Ministerstwo Infrastruktury wdrożyło nowe stawki. Wówczas umówiliśmy się, że następna regulacja będzie miała miejsce w momencie, kiedy ministerstwo wdroży elektroniczny system poboru opłat. Zgodnie z zapowiedziami resortu ma to nastąpić w 2011 roku. Nie minęły 4 miesiące od momentu uzgodnienia z nami nowych stawek, a rząd już przygotował projekt zmiany rozporządzenia, czyli następną podwyżkę winiet - powiedział Buczek.

Dodał, że z zapowiedzi rządu wynika, iż podwyżka wyniesie od ok. 15 do 30 proc.

- Sumując podwyżkę z grudnia i tę, którą rząd dziś proponuje dla nas, jest to 100-proc. wzrost kosztów korzystania z infrastruktury drogowej, z której korzystają nie tylko przewoźnicy przewożący ładunki - powiedział Buczek.

"Nie destabilizujcie!"

Jak mówił, ZMPD domaga się od rządu, by "zrezygnował z destabilizowania i tak skrajnie trudnej sytuacji naszych przedsiębiorstw".

"Branża międzynarodowych przewozów drogowych pogrążona jest w głębokim kryzysie. Bez interwencji państwa nieuchronnie nastąpi upadek wielu przedsiębiorstw, co oznacza wzrost bezrobocia w naszym kraju. Z transportu żyje w Polsce ok. 2 mln ludzi. Dlatego nie zgadzamy się na kolejną podwyżkę opłat" - powiedział.

W ciągu ubiegłego roku przewoźnicy podejmowali wiele akcji protestacyjnych przeciwko rosnącym opłatom za winiety. W czerwcu kilkadziesiąt tysięcy przewoźników protestowało niemal w całej Polsce. Zatrzymywali swoje pojazdy na poboczach dróg albo jeździli z prędkością ok. 20 km/h.

bgr/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane