• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Niemcy tłumaczą się z... oszczędności

Niemcy tłumaczą się z... oszczędności
Foto: EPA Foto: Merkel: nasze oszczędności maja prowzrostowy charakter

W artykule na łamach czwartkowego "Financial Times" minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble odrzucił zarzut, iż poskramiając deficyt budżetowy rząd w Berlinie hamuje odnowę własnej gospodarki i szkodzi ożywieniu innych rynków. Niemiecka polityka oszczędności budżetowych nie jest przeszkodą dla wzrostu gospodarczego - wtórowała mu kanclerz Niemiec Angela Merkel w rozmowie z telewizją ARD.

W ocenie kanclerz, podczas szczytów G8 i G20 w Kanadzie w najbliższych dniach nie dojdzie do ostrego konfliktu pomiędzy USA a krajami europejskimi na tle podejmowanych przez państwa Starego Kontynentu kroków oszczędnościowych. Waszyngton obawia się, że nadmierne zaciskanie pasa przez Europejczyków może zaszkodzić globalnej gospodarce, dławiąc rodzące się ożywienie gospodarcze.

- Nasze propozycje oszczędności są zorientowane na wzrost gospodarczy - powiedziała Merkel. Dodała, że zapewniała o tym prezydenta USA Baracka Obamę w trakcie niedawnej rozmowy telefonicznej.

Co jest przyczyną kryzysu?

Schaeuble natomiast na pytanie, co spowodowało ostatnie perturbacje w eurostrefie odpowiada: nadmierne deficyty budżetowe wielu państw.

W środę finansista George Soros oświadczył, że niemiecka polityka oszczędności zagraża Europie.

- Równie złe, co gwałtowne usunięcie wsparcia dla gospodarki (w postaci zwiększonych wydatków rządowych) byłoby uzależnienie się (rządów) od pożyczek traktowanych jako szybkie i łatwe rozwiązanie dla pobudzenia popytu. Deficytowe wydatki nie mogą być stałym elementem polityki finansowej, a strategia odejścia od fiskalnego bodźca rządu musi być starannie przemyślana - stwierdził Schaeuble.

Niemcy wydały już z mnóstwo pieniędzy

Minister przypomina, że w okresie recesji z lat 2008-09 Niemcy wprowadziły szereg działań stabilizujących gospodarkę i łagodzących skutki kryzysu w bankowości dla innych sektorów gospodarki, płacąc za to cenę w postaci nierównowagi budżetowej.

Podejście rządu Niemiec do deficytu budżetowego nazywa Schaeuble "kontrolowanym i umiarkowanym". Zdaniem ministra krytycy, którzy nazywają je "ostrym hamowaniem" nie mają racji, tym bardziej, iż jednym z jego celów jest wzmocnienie potencjału wzrostu niemieckiej gospodarki. Polityka rządu jest "ekspansywną konsolidacją fiskalną" - zaznaczył minister.

"Nie ma alternatywy"

Według niego, dla konsolidacji finansów publicznych nie ma alternatywy, ale należy ją przeprowadzić w sposób inteligentny: w Niemczech główny ciężar konsolidacji spada na wydatki rządowe, a nie na podatki, a publiczne nakłady na oświatę i badania naukowe są nie tylko zachowane, ale zwiększone.

Rząd w Berlinie zamierza zaoszczędzić 80 mld euro do 2014 roku.

Niemiecki budżet na 2010 rok zakłada nowe zadłużenie na poziomie 80 mld euro, jednak dzięki lepszej niż prognozowano koniunkturze gospodarczej i wyższym wpływom z podatków od przedsiębiorstw, potrzeby kredytowe państwa będą o około 20 mld mniejsze, niż założono.

ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane