• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

"Nie rozpatrujemy fuzji z Gazpromem"

"Nie rozpatrujemy fuzji z Gazpromem"
Foto: TVN24 Foto: Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz

Ukraińska państwowa spółka paliwowa Naftohaz nie połączy się z Gazpromem w zamian za obniżkę ceny gazu z Rosji dla odbiorców na Ukrainie - oświadczył w stolicy Tadżykistanu, Duszanbe, prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz.

Ukraińska państwowa spółka paliwowa Naftohaz nie połączy się z Gazpromem w zamian za obniżkę ceny gazu z Rosji dla odbiorców na Ukrainie

Wiktor Janukowycz

- Ta kwestia nie jest rozpatrywana - powiedział szef państwa, który uczestniczy w szczycie poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw w Duszanbe.

Chcą zmiany umów gazowych

W piątek premier Ukrainy Mykoła Azarow zapowiedział, że jego rząd planuje restrukturyzację Naftohazu, wskutek której spółka przestanie istnieć. Ukraińskie władze mają nadzieję, że doprowadzi to do zmiany obowiązujących kontraktów gazowych z Rosją, ocenianych w Kijowie jako niekorzystne.

Azarow wyjaśnił, że Naftohaz, który zajmuje się dziś poszukiwaniami, wydobyciem i transportem surowców dla sektora paliwowo-energetycznego, zostanie podzielony na kilka podmiotów gospodarczych.

- Powstanie oddzielna firma zajmująca się wydobyciem oraz firma, która zajmie się tranzytem gazu. W związku z tym trzeba będzie zmienić istniejące porozumienia z Gazpromem, ponieważ pojawi się nowy podmiot gospodarczy - oświadczył ukraiński premier.

Zmiana umów gazowych jest możliwa, jednak dopiero po połączeniu Naftohazu z Gazpromem - odparł na to szef rosyjskiego Gazpromu Aleksiej Miller.

Na początku bieżącego tygodnia premier Ukrainy oświadczył, że cena rosyjskiego gazu dla jego kraju jest za wysoka. Uprzedził, że Kijów może domagać się w sądach zmiany obowiązujących kontraktów gazowych z Rosją.

Ostry konflikt

Powstanie oddzielna firma zajmująca się wydobyciem oraz firma, która zajmie się tranzytem gazu. W związku z tym trzeba będzie zmienić istniejące porozumienia z Gazpromem, ponieważ pojawi się nowy podmiot gospodarczy

Mykoła Azarow

W 2008 roku cena rosyjskiego gazu dla Ukrainy wzrosła ze 130 do 179,5 USD za 1000 metrów sześciennych. Na przełomie 2008 i 2009 roku między Rosją a Ukrainą doszło do ostrego konfliktu gazowego, który spowodował dwutygodniową przerwę w dostawach paliwa do państw UE.

Konflikt został rozwiązany, gdy ówczesna premier Ukrainy Julia Tymoszenko ustaliła z premierem Rosji Władimirem Putinem, że cena błękitnego paliwa dla Ukrainy wyniesie 450 dolarów za 1000 metrów sześciennych.

Obecne władze w Kijowie uznają ten kontrakt za niekorzystny i chcą jego zmiany. Tymoszenko, która zgodziła się w 2009 roku na takie warunki, jest obecnie sądzona za przekroczenie pełnomocnictw przy zawieraniu umów gazowych z Rosją i przebywa w areszcie.

W ubiegłym tygodniu ukraiński minister ds. paliw i energetyki Jurij Bojko zapowiadał, że w ciągu kolejnych pięciu lat jego kraj zmniejszy import rosyjskiego gazu o 70 proc. i zwiększy własne wydobycie tego surowca.

ant//gak

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane