• rozwiń
    • WIG20 2338.24 -0.25%
    • WIG30 2675.30 -0.22%
    • WIG 60830.90 -0.12%
    • sWIG80 11954.73 +0.22%
    • mWIG40 4047.45 +0.30%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:09

Dostosuj

Nie mamy alternatywy dla rosyjskiej ropy?

Nie mamy alternatywy dla rosyjskiej ropy?
Foto: TVN24 Foto: Ropa z okolic Morza Kaspijskiego nie dla nas?

Jeden z kluczowych rządowych projektów, który miał uniezależnić nas od dostaw z Rosji, zostaje na razie zawieszony - donosi "Forsal". Przedłużenie ropociągu Odessa-Brody do Polski może się okazać nieopłacalne - uważa główny inwestor przedsięwzięcia, państwowy PERN.

Przedłużenie ropociągu Odessa–Brody do Płocka i Gdańska dotychczas było jednym z kluczowych projektów rządowych, które miały poprawić bezpieczeństwo energetyczne Polski.

Rura miała zagwarantować w 2014 roku dostawy do Polski nawet 40 mln ton ropy z rejonów Morza Kaspijskiego. Mimo, że Unia Europejska dofinansowała inwestycję kwotą pół miliarda złotych, a ukraiński odcinek rury jest gotowy od lat, to polski inwestor kręci nosem. Jak dowodzi, nasze rafinerie do tej pory nie podpisały żadnego wiążącego kontraktu na dostawy ropy tym rurociągiem, a nawet nie mają konkretnych deklaracji ze strony potencjalnych dostawców surowca.

PERN stawia na Rosję i morze

Robert Soszyński, prezes Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN), które miałoby być głównym inwestorem ropociągu, w rozmowie z "Forsalem" twierdzi, że projekt ten wciąż jest analizowany, choć trudno dziś jednoznacznie stwierdzić, czy jest on w ogóle wykonalny. Jak dowodzi, aby był on opłacalny, musiałoby nim popłynąć przynajmniej 10 mln ton ropy rocznie.

Jego zdaniem nie wiadomo, czy tyle surowca z przeznaczeniem dla Polski udałoby się tam wtłoczyć. Poza tym pozostają trudne negocjacje dotyczące np. stawek przesyłowych. – Ważniejsze dziś wydaje się więc zapewnienie stabilnych dostaw z Rosji – tłumaczy Soszyński. Według niego lepszym rozwiązaniem byłoby skupienie się na rozbudowie np. gdańskiego Naftoportu.

Eksperci: Różnicować źródła dostaw

PERN powinien skupić się na rozbudowie rurociągu OBP. Realizacja tego projektu jest w interesie Polski

kowalski o pern

Obecnie grubo ponad 90 proc. surowca, który przerabiają rodzime rafinerie, pochodzi z Rosji. Dostarczany jest on rurociągiem Przyjaźń, który do Polski tłoczy ponad 50 mld ton ropy rocznie. Jednak, jak ostrzegają eksperci, w ciągu kilku najbliższych lat rurociąg może zostać zamknięty. Rosjanie intensywnie rozbudowują bowiem system rurociągów naftowych, który ominie Polskę.

Dlatego eksperci radzą by nie lekceważyć możliwości, jakie daje nam rurociąg Odessa–Brody. – PERN powinien skupić się na rozbudowie rurociągu OBP. Realizacja tego projektu jest w interesie Polski. Dostrzegła to Unia Europejska, która jest zdeterminowana, by projekt ten ruszył. Choć UE zdecydowała się dofinansować to przedsięwzięcie, brakuje wyraźnych działań i decyzji rządu w tej sprawie – mówi Janusz Kowalski, były członek zespołu ds. dywersyfikacji w Ministerstwie Gospodarki

Gdyby OBP powstał, kaspijska ropa mogłaby popłynąć nie tylko do krajowych rafinerii, ale także litewskiego zakładu Orlenu. – Dostawy te rozwiązałyby problem z rentownością Możejek, które od trzech lat nie mają dostępu do rosyjskiej ropy z rurociągu Przyjaźń – przekonuje Janusz Kowalski.

mkg/sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane