• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-20 17:15

Dostosuj

Nie ma mocnych na złotego

Nie ma mocnych na złotego
Foto: sxc.hu Foto: Nasza waluta coraz mocniejsza

Poniedziałek był kolejnym dniem umocnienia się złotego. I to bardzo solidnego. - Jeśli optymizm na globalnych rynkach finansowych będzie się utrzymywał w kolejnych dniach, możliwe jest dalsze - uważają analitycy.

Po poniedziałku waluty są jeszcze tańsze. Za jedno euro trzeba zapłacić już tylko 4,08 zł, za franka szwajcarskiego - 2,67 zł, a za dolara - 2,83 zł. Waluty te są tańsze w porównaniu z piątkiem odpowiednio o pięć, cztery i siedem groszy.
Silny złoty to nadal wynik splotu tych samych czynników – dobrych nastrojów na rynkach światowych i dobrych danych makroekonomicznych z Polski.

- Po danych o wskaźniku PMI w Europie i w Polsce, które były znacznie lepsze od oczekiwań, złoty razem z innymi walutami naszego regionu zaczął się umacniać - powiedział Michał Karewicz z banku Citi Handlowego.

Dobrą atmosferę wokół polskiej gospodarki podsyciła m.in. nowa prognoza banku JP Morgan dla Polskiej gospodarki, która wyklucza jej skurczenie się w tym roku oraz wypowiedź byłej wiceminister finansów Katarzyny Zajdel-Kurowskiej. Powiedziała ona, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy też nie wyklucza zmiany swojej prognozy.

4 zł za euro? A może 3,8?

Analitycy są zdania, że następne dni przyniosą kontynuację tego trendu.
- Jeśli w najbliższych dniach pozytywne nastroje się utrzymają, możliwe jest dalsze umocnienie złotego. Silnie zaznaczone przebicie poziomu 4,10 za euro może oznaczać, że kurs PLN będzie podążał w kierunku 4,05-4,06 - uważa Karewicz.

Jeszcze większym optymistą Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku, według którego już za kilka tygodni euro może kosztować 3,8 zł. On też jako powód podaje apetyt na ryzyko.
- Obserwujemy jego wzrost. Nie wygaśnie on szybko, bo jest on poparty dobrymi danymi. Takimi jak dane o amerykańskim PKB za drugi kwartał - mówi Ryszard Petru w rozmowie z "Dziennikiem". To wszystko sprawia, że waluty rynków wschodzących drożeją. - Zwłaszcza złoty, który jest uważany za bardzo niedoszacowany - dodaje.

Chmury nad dolarem

Podczas gdy rośnie apetyt na ryzyko i złotego, to spada na dolara. W poniedziałek "zielony" spadł do najniższego poziomu wobec euro od upadku banku Lehman Brothers jesienią ubiegłego roku. Wtedy, w atmosferze wielkiej niepewności o to, co wydarzy się jeszcze, to właśnie amerykańska waluta uznawana była za najbezpieczniejszą. To się jednak zmieniło. Jedno euro kosztuje już ponad 1,44 dolara, czyli przekroczona została granica, po której - zdaniem analityków - dolar może jeszcze mocno się osłabić.

mkg ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane