• rozwiń
    • WIG20 2173.75 +0.82%
    • WIG30 2463.94 +0.89%
    • WIG 57297.12 +0.70%
    • sWIG80 11452.13 -0.32%
    • mWIG40 3670.47 +0.71%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Nie ma gdzie "zbliżyć", żeby zapłacić

Nie ma gdzie "zbliżyć", żeby zapłacić
Foto: TVN24 Foto: Terminali wciąż mało

Bezstykowe karty miały ułatwić drobne zakupy, są już na rynku od jakiegoś czasu. Tyle, że jak zauważa "Puls Biznesu", nie ma gdzie ich za bardzo zbliżać, ponieważ operatorzy terminali ustalili dość wysoko swoje prowizje.

Coraz więcej banków, i nie tylko, wchodzi z usługami tego typu na rynek. Są reklamy i jest oczekiwanie na prawdziwy boom w płatnościach zbliżeniowych. Jest też jednak bariera - wciąż jest niewiele miejsc, gdzie można zbliżać karty, bo operatorzy terminali nie chcą dzielić się obrotem i pobierają wysokie prowizje.

Przy małych transakcjach mogą one nawet przekraczać 20 proc. Płacąc rachunki powyżej 10 zł, opłaty na rzecz banku, organizacji płatniczej i agenta rozliczeniowego wynoszą w sumie od 3 do 5 proc. Niemniej to i tak sporo dla sprzedawcy towaru lub usługi.

Według ostatnich danych NBP, które podaje "PB", w Polsce jest ok. 245 tys. terminali płatniczych. Według szacunków MasterCard (wydaje karty PayPass) w marcu tylko ok. 18 tys. terminali (czyli 7 proc.) ma moduł do płatności bezstykowej. W tym roku liczba terminali tego typu ma wzrosnąć do ok. 45 tys.

mkg/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane