• rozwiń

Nie frank, nie euro, to może waluty z Antypodów?

Nie frank, nie euro, to może waluty z Antypodów?
Foto: sxc.hu/Wikipedia Foto: Australijskie dolary cieszą się coraz większą popularnością wśród inwestorów

Tradycyjne "bezpieczne przystanie" na rynku walutowym - frank szwajcarski i japoński jen - tracą dla inwestorów na znaczeniu po tym, jak władze Szwajcarii i Japonii interweniowały w ubiegłym tygodniu na rynku walutowym. Jednocześnie bezpieczne aktywa są teraz szczególnie popularne wśród inwestorów. Alternatywą stają się waluty takich krajów, jak Nowa Zelandia, Australia czy Norwegia.

Takie waluty, jak norweska korona czy dolary australijskie i nowozelandzkie są coraz popularniejsze wśród inwestorów - podkreślają analitycy Frankfurt Trust, zarządzającego aktywami wartymi 23 mld dolarów.

Wybór tych właśnie walut nie jest przypadkowy - inwestorzy uciekają nie tylko od ryzyka, ale i długu państwowego. Relacja długu do PKB jest mniejsza niż 48% w każdym z tych trzech krajów, podczas gdy w USA analogiczny wskaźnik wynosi ok. 60%, Wielkiej Brytanii - 77%, Niemiec - 79%.

Ucieczka do "bezpiecznych przystani"

- Chcecie być jak najdalej od euro i dolara, ponieważ to dziś rzeczywiście straszna para, a w świecie są alternatywy. Mi podobają się takie waluty, jak dolary Australii i Nowej Zelandii, korona szwedzka i korona norweska. We wszystkich tych krajach są najwyższe ratingi AAA, ich walutami łatwo przeprowadzać operacje, a ich rynki płynne - mówi Christoph Kind z Frankfurt Trust.

Chcecie być jak najdalej od euro i dolara, ponieważ to dziś rzeczywiście straszna para, a w świecie są alternatywy. Mi podobają się takie waluty, jak dolary Australii i Nowej Zelandii, korona szwedzka i korona norweska. We wszystkich tych krajach są najwyższe ratingi AAA, ich walutami łatwo przeprowadzać operacje, a ich rynki płynne.

Christoph Kind z Frankfurt Trust

W ciągu ostatniego roku kurs dolara nowozelandzkiego wzrósł o 3,5% w stosunku do koszyka 10 walut głównych krajów rozwiniętych, australijski - o 2,6%, a frank szwajcarski aż o 29%. Natomiast korona norweska w tym samym czasie potaniała o 1,3%.

Niedawno dyrektor zarządzający ds. strategii na rynku walutowym banku UBS dowodził, że "wielka trójka" walut (dolar USA, euro, jen - G3) przestała być najlepszym blokiem walutowym. W efekcie inwestorzy zwrócili się ku walutom alternatywnym, i frank szwajcarski oraz dolary kanadyjski i australijski wygrały z punktu widzenia wzrostu obrotów na rynku i udziału w zestawie rezerw walutowych banków centralnych.

//gak/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane