• rozwiń
    • WIG20 2123.08 +0.71%
    • WIG30 2428.83 +0.78%
    • WIG 56508.00 +0.69%
    • sWIG80 11608.00 +0.14%
    • mWIG40 3779.42 +0.62%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:43

Dostosuj

NBP: Nie potrzebujemy linii kredytowj MFW

NBP: Nie potrzebujemy linii kredytowj MFW
Foto: TVN24 Foto: Bank centralny zabiera głos ws. elastycznej linii kredytowej

Nie jest obecnie zasadne ponowne ubieganie się przez Polskę o udostępnienie elastycznej linii kredytowej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy - oświadczył Narodowy Bank Polski. Zadeklarował jednak, że może poprzeć starania o linię, gdyby minister finansów uznał to za konieczne.

W swoim komunikacie zarząd NBP poinformował, że aktualny stan rezerw dewizowych wskazuje, że "stanowią one wystarczający bufor bezpieczeństwa dla systemu bankowego w Polsce". Dostęp do FCL (elastycznej linii kredytowej) nie jest również uzasadniony "makroekonomicznymi uwarunkowaniami sytuacji gospodarczej w Polsce" - uważa NBP.

"Gdyby Minister Finansów uznał za zasadne uzyskanie przez Polskę dostępu do Elastycznej Linii Kredytowej w związku z wystąpieniem czynników fiskalnych, mogących mieć wpływ na bilans płatniczy kraju, to Narodowy Bank Polski będzie gotów poprzeć starania rządu w powyższym zakresie" - podkreślił w komunikacie NBP.

"Potwierdzenie zdrowych fundamentów"

Zdaniem przedstawicieli resortu finansów są powody, by nie rezygnować z FCL. - Linia kredytowa będzie czynnikiem sprawiającym, że ewentualne ryzyka dla polskiej gospodarki, wynikające z niestabilnej sytuacji w Grecji i kilku innych krajach UE, nie zrealizują się - podkreślił wiceminister finansów Ludwik Kotecki, cytowany w komunikacie MF.

Zdaniem wiceministra finansów, fundamenty polskiej gospodarki są "zdrowe" i obecnie nie ma zagrożeń dla stabilności gospodarczej Polski, złotego czy finansów publicznych. - Z uwagi na wciąż duże niepewności w gospodarce światowej warto jednak być ubezpieczonym i przygotowanym. Zważywszy, że ewentualna realizacja tych ryzyk może wpłynąć na wszystkie elementy gospodarki - uderzyć w kurs złotego czy zwiększyć premię za ryzyko, zarówno dla sektora prywatnego, jak i publicznego - zaznaczył Kotecki.

Udostępnienie Polsce FCL - według wiceministra finansów - odgrywa bardzo ważną rolę m.in. dla bezpieczeństwa gospodarczego państwa, ochrony wartości polskiej waluty oraz wzmocnienia wiarygodności Polski na międzynarodowych rynkach finansowych.

Wspólna decyzja NBP i MF

Kotecki zwrócił uwagę, że o elastyczną linię kredytową występują wspólnie Ministerstwo Finansów i NBP. - Nie ma dwóch rodzajów FCL i nie ma dwóch trybów sięgania po ten instrument. Kraj - beneficjent uzyskuje dostęp do środków MFW, które mogą być wykorzystywane w celu wzmocnienia stabilności finansowej kraju na wypadek niepewnej sytuacji gospodarczej na świecie - podkreślił wiceminister finansów.

Wiceprezes NBP Witold Koziński mówił na początku kwietnia, że można poczekać z przedłużeniem umowy dotyczącej FCL. Wskazał, że 5 maja mija rok od podpisania pierwszej umowy dotyczącej tego kredytu z MFW. Ocenił wówczas, że nie jest to data, która zmuszałaby nas do podpisania kolejnej umowy. - Możemy to zrobić parę miesięcy później, nawet rok później - mówił.

Kredyt na wszelki wypadek

Umowę z MFW dotyczącą tzw. elastycznej linii kredytowej Polska podpisała w maju ubiegłego roku. Zgodnie z nią Polska przez rok ma dostęp do ok. 20,58 mld dolarów, które zasilają rezerwy walutowe banku centralnego. FCL przyznawany jest jedynie krajom o stabilnych fundamentach makroekonomicznych.

Według NBP, koszt kredytu to ok. 182 mln zł, które obciążają wynik NBP. Bank centralny szacuje, że gdyby Polska faktycznie chciała skorzystać z linii kredytowej, to w przypadku wykorzystania 30 proc. przyznanych środków na pięć lat opłata wyniosłaby powyżej 1 mld zł, a przy wykorzystaniu 100 proc. środków - 1,4 mld zł.

bgr//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane