• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Nasze karty najdroższe w Europie

Nasze karty najdroższe w Europie
Foto: TVN24 Foto: Zapłaciłeś 100 złotych? Sklep dostanie 98,50

Mamy najwyższe w Europie prowizje za rozliczenia transakcji dokonanych kartami płatniczymi - wylicza "Dziennik Gazeta Prawna". Jak pisze, nasi handlowcy muszą oddać aż 1,5 proc. wartości transakcji. W innych krajach Unii Europejskiej to nie więcej niż 1 procent.

Kiedy płacimy "plastikowym pieniądzem" sto złotych, to sklep dostaje tylko 98,5 zł. Reszta w postaci tzw. opłaty interchange trafia do banków i jednej z dwóch wielkich organizacji płatniczych: Visy lub MasterCard.

Nikt nie płaci tyle co my

Jak twierdzi "DGP", nigdzie w Unii Europejskiej tego rodzaju opłaty nie są tak wysokie. – We Wspólnocie stawki interchange to 1 proc. lub mniej – mówi gazecie Andrzej Maria Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, organizacji zrzeszającej wielkie sieci handlowe.

Jak wylicza "DGP", w Czechach opłata za transakcje kartami wynosi około 1 proc., w Bułgarii za transakcje plastikiem z logo Visy trzeba zapłacić tylko 0,4 proc. Ta sama Visa w Polsce kasuje 1,6 proc. za obsługę standardowej karty, a MasterCard 1,5 proc. To zresztą nie jedyne wydatki przedsiębiorców: muszą jeszcze oddzielnie zapłacić za dzierżawę terminali do obsługi kart i za utrzymanie łączy.

"Dziennik Gazeta Prawna" przytacza szacunki POHiD: rocznie wszystkie sklepy, restauracje, hotele i stacje benzynowe w ciągu roku wydają na obsługę obrotu bezgotówkowego blisko 2 miliardy złotych.

Taniej szybko nie będzie

Visa nie chce komentować wysokości opłat, a MasterCard w przesłanym gazecie oświadczeniu tłumaczy, że stawki "są uwarunkowane rynkowo".

Na zmianę stawek nie widać szans. Powód? Paradoksalny: interwencja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK jeszcze w 2006 roku wspólne ustalanie wysokości opłat przez banki i Visę uznał za zmowę cenową i nałożył gigantyczną karę. Od tej pory trwają sądowe korowody (sprawa niedawno została przekazana do ponownego rozpatrzenia), a bankowcy twierdzą, że ze strachu przed nowym oskarżeniem o zmowę boją się ustalać nowe, choćby i niższe stawki.

//sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane