• rozwiń
    • WIG20 2321.41 +0.64%
    • WIG30 2656.21 +0.41%
    • WIG 60192.60 +0.36%
    • sWIG80 11866.81 -0.10%
    • mWIG40 4016.05 -0.51%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Najwytrwalsi "stacze" złożyli już wnioski o dotacje

Najwytrwalsi "stacze" złożyli już wnioski o dotacje
Foto: TVN24 Foto: Koczują, by zdobyć dotację

Były zapisy, listy, komitety kolejkowe i dwie wielkie kolejki. O godz. 9 otworzyły się drzwi i pierwsi chętni złożyli wnioski o dotacje na swój e-biznes. Następni jeszcze czekają, ale wszystko - zdaniem oczekujących - odbywa się sprawnie. Tymczasem rzeczniczka Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości zapewnia, że liczy się nie kolejność składania wniosków, ale ich poprawność merytoryczna.

Wnioski można składać we wszystkich miastach wojewódzkich. Przed siedzibą Fundacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Warszawie na złożenie wniosku wciąż czeka kilkadziesiąt osób. Rejestracja wniosków zaczęła się o godz. 9 rano. Urząd jest otwarty do godz. 15.30. Jak powiedziała rzeczniczka PARP Monika Karwat-Bury, w poniedziałek wnioski może złożyć około kilkuset osób. Do podziału przeznaczonych jest 135 milionów złotych.

Najważniejsza - poprawność

Odnosząc się do gigantycznych kolejek i zamieszania towarzyszącego składaniu wniosków o dotacje, rzeczniczka podkreśliła, że dofinansowanie unijne dostaną wszystkie wnioski spełniające wymogi formalne i merytoryczne na e-usługi. Dodała, że kolejność ich składania nie ma w tym wypadku znaczenia.

- Chciałabym uspokoić składających wnioski, by nie obawiali się tego, że nie starczy dla nich pieniędzy. Nie muszą być pierwsi - powiedziała. Jak dodała, znane są przypadki z wcześniejszych naborów, w których wnioski złożone w pierwszych godzinach naboru nie dostały dofinansowania, natomiast dostały je te, które zostały złożone pod jego koniec.

Rzecznik: dla wszystkich wystarczy pieniędzy

- Kolejność ma znaczenie w sytuacjach ekstremalnych, kiedy budżet na dany projekt jest mały i są trudności w jego zwiększeniu. Tutaj nie ma takiego zagrożenia - zaznaczyła. W opinii rzecznik PARP, poniedziałkowa kolejka jest inicjatywą społeczną, specyficzną dla tej grupy osób. Jak wyjaśniła, e-usługi są oferowane w internecie, w związku z tym ci ludzie są bardzo aktywni i skrzyknęli się właśnie przez internet.

Nabór może potrwać przynajmniej do 29 października. - Teoretycznie konkurs trwa do 13 listopada, jednak w sytuacji, kiedy zostanie przekroczona wielokrotność budżetu na dany projekt, mamy możliwość wcześniejszego zamknięcia przyjmowania wniosków - wyjaśniła rzeczniczka. - Na naszej stronie internetowej poinformujemy o tym wszystkich, że od dnia, kiedy ta wielokrotność zostanie przekroczona, za trzy dni zamykamy przyjmowanie wniosków, stąd data 29 października - tłumaczyła.

Dwie kolejki

Tymczasem chętnych po unijne pieniądze jest wielu. Nie dziwi to, bo na realizację poszczególnego pomysłu można otrzymać nawet 800 tysięcy złotych. O wiele mniej osób miało jednak ochotę stać cały czas przed budynkiem i w ten sposób zajmować sobie miejsce w kolejce. Dlatego tworzono - jak za dawnych lat - listy społeczne, na których zapisywali się oczekujący. Problem w tym, że - np. w Warszawie - były dwie różne listy.

Na pierwszej widniały 333 osoby. Według ich relacji, przed ARP koczowali w białym samochodzie od dziewięciu dni. Jak przekonywali, druga kolejka zawiązała się dopiero w dwa dni wcześniej.

Natomiast ci z kolejki numer dwa mówili, że pod Agencją czekali dłużej - już od kilkunastu dni. Oficjalną listę zawiązali jednak dopiero we wtorek. Tłumaczyli, że wszyscy z ich ponad 80-osobowej listy koczują obecnie pod budynkiem osobiście, czego nie robią ich "przeciwnicy".

- Fizycznie stoimy. Nie tak, że podstawiliśmy samochód i wirtualną listę stworzyliśmy - argumentował jeden z czekających mężczyzn. - Ci ludzie co, dla przyjemności stoją tutaj? Spędzają noce w samochodach - mówił zdenerwowany.

O porozumienie niełatwo - w końcu walka toczy się o niemałe pieniądze. Członkowie obydwu list zapowiadali jednak, że będą negocjować, by dojść do porozumienia i stworzyć jedną, wspólną listę.

Wniosek musi być innowacyjny

Sytuację próbował załagodzić również dyrektor Mazowieckiej Regionalnej Instytucji Finansującej, Stefan Rynowiecki. Zapewnił on, że w poniedziałek 200 osób na pewno zostanie zarejestrowanych.

- Nie jest tak ważne, czy będzie pierwszy, czy 50. czy 70. Oni wszyscy wejdą. W poprzedniej edycji przyjęliśmy 464 wnioski, ale tylko 122 zostały zakwalifikowane jako innowacyjne, nowoczesne. Ważne jest także dobre przygotowanie wniosku - tłumaczył.

mon, nsz//kdj ram/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane