• rozwiń

Najlepiej zarabiający prezesi na GPW

Najlepiej zarabiający prezesi na GPW
Foto: TVN24.pl Foto: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie

9,6 mln zł wynagrodzenia brutto otrzymali w ubiegłym roku trzej najlepiej zarabiający szefowie firm z GPW – wynika ze wstępnego rankingu „Parkietu”. Najwięcej, aż 3,6 mln zł zarobił prezes Żywca Christopher Barrow.

Ponad 168 mln zł trafiło w ubiegłym roku do zarządów i nadzorców 18 giełdowych spółek – tych, które jako pierwsze opublikowały swoje roczne sprawozdania finansowe. To nieco (o 1,8 proc.) mniej, niż te same firmy wypłaciły swoim szefom w 2007 roku (171 mln zł). Jak zaznacza "Parkiet", spadek nie oznacza jednak wcale, że menedżerom firm z GPW zaczęło się gorzej powodzić. Wystarczy zwrócić uwagę, że w 2008 roku Telekomunikacja Polska nie musiała już wypłacać odprawy byłemu prezesowi Markowi Józefiakowi (w 2007 r. otrzymał 6,4 mln zł).

85,4 mln zł z kilku banków

Najlepiej zarabiający prezesi na GPW w 2008 r.:

Christopher Barrow (Żywiec) 3,6 mln zł
Brunon Bartkiewicz (ING Bank Śląski) 3,1 mln zł
Maciej Witucki (Telekomunikacja Polska) 2,95 mln zł

"Parkiet"

Najwięcej pieniędzy wypłaciły swoim menedżerom i nadzorcom banki – ponad 85,4 mln zł. Najszczodrzej nagradzał kierownictwo Bank Millennium (ponad 23 mln zł). Jednak to nie szef tej instytucji był w ubiegłym roku liderem w sektorze, lecz Brunon Bartkiewicz, prezes ING BSK.

Otrzymał nieco ponad 3 mln zł. Z ogłoszeniem ostatecznych wyników rankingu najlepiej zarabiających bankierów trzeba jednak poczekać. Więcej niż Bartkiewicz mógł zarobić Jan Krzysztof Bielecki, prezes Banku Pekao – ta instytucja nie zaprezentowała jeszcze raportu rocznego. W 2007 roku jej szef otrzymał blisko 3,2 mln zł.

Na razie bankowców pobił jednak pod względem wynagrodzenia szef Żywca Christopher Barrow. Zarobił w 2008 roku 3,6 mln zł – o 39,3 proc. więcej niż rok wcześniej. To o tyle ciekawe, że łączne wynagrodzenie zarządu browarniczej grupy było niższe niż w wielu innych firmach - zauważa "Puls Biznesu". Więcej swoim członkom zarządu wypłaciła nie tylko TP (ponad 13 mln zł), ale także wszystkie banki, GTC czy TVN.

W radzie też miło

Na tle członków rad nadzorczych nadal wyróżnia się z uposażeniem Eli Alroy, przewodniczący rady i główny strateg GTC. Mimo, że jego wynagrodzenie było niższe o 42 proc. niż w 2007 roku, to i tak sięgało 2,8 mln zł.

Prawie żadnemu bankowi, który dotychczas zaprezentował raport roczny za 2008 r., nie udało się poprawić rezultatów. Z pewnością znajdzie to odzwierciedlenie w poziomie bonusów wypłaconych tym prezesom i dochodów w tym roku.

Jednak już w 2008 r. część banków zaczęła obniżać uposażenie zarządom. W ING BSK, który miał o 30 proc. niższy zysk niż w 2007 r., łączne pensje zarządu spadły o ponad 12 proc.

Natomiast w trzecim pod względem wielkości Banku Zachodnim WBK, którego kierownictwo liczy 11 osób, zarobki spadły o niemal jedną czwartą. Ten obraz jest jednak zaburzony przez 3,8 mln zł odprawy przyznanej Jackowi Kseniowi, który w 2007 r. zrezygnował z pełnienia funkcji prezesa BZ WBK.

Wynagrodzenie zarządu wzrosło natomiast w BRE Banku. W 2008 r. zwiększyło się o 16 proc. Jedynie w tej instytucji wzrost zysków był zbieżny z lepszymi wynikami finansowymi. Największy wpływ miały jednak na to bonusy wypłacone za 2007 r.

bgr/mlas

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane