• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

Najgorsze już za nami

Najgorsze już za nami
Foto: TVN24 Foto: EBOR zainwestuje w tym roku jeszcze 8 mld euro w naszym regionie

Europa Środkowa i Wschodnia zdołała przezwyciężyć najbardziej dotkliwe konsekwencje światowego kryzysu gospodarczego - ocenił szef Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju Thomas Mirow w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Równocześnie bank, aby zapobiegać recesji, zwiększy inwestycje do 8 mld euro - czyli o miliard w stosunku do poprzedniego planu.

- W więcej niż jednym miejscu pojawił się cień nadziei. Liczymy na lekki wzrost w regionie w 2010 roku - powiedział Mirow.

Zaznaczył, że sytuacja w regionie jest zróżnicowana. Podczas gdy niektóre państwa, jak Polska i w drugim kwartale także Słowacja, powróciły na ścieżkę wzrostu, to w przypadku państw bałtyckich i przede wszystkim Ukrainy są powody do zmartwienia. Szczególnie trudna do oceny jest sytuacja w Rosji.

Według "FAZ", kryzys opóźnił proces odrabiania zaległości przez państwa Europy Środkowej i Wschodniej wobec krajów zachodnioeuropejskich.

Nasz region skurczy się o 5 proc.

Bank szacuje, że w 2009 roku gospodarka całego regionu skurczy się o 5 proc. Według Mirowa, "w dającym się przewidzieć czasie nie będzie możliwe osiągnięcie poziomu zagranicznych inwestycji bezpośrednich" w Europie Środkowej i Wschodniej, jaki miał miejsce w latach przed kryzysem. - Kryzys ograniczył apetyt prywatnych inwestorów na ryzyko - powiedział.

W jego ocenie, wschodnioeuropejskie państwa UE nie powinny mieć nadziei na szybkie przyjęcie europejskiej waluty euro, ponieważ kryzys nie ułatwił dotrzymania kryteriów z Maastricht. Za "nierealistyczny wariant" Mirow uznał to, by kryteria strefy euro dla nowych członków zostały rozluźnione pod pretekstem tego, że prawie żaden kraj UE nie jest w stanie ich dotrzymać.

- Nie jest też jednak ważne to, czy np. Polska wprowadzi euro w 2012, 2013 czy 2014 roku, ale to, by obie strony uzgodniły wiążące harmonogramy - ocenił Mirow.

Dodatkowy miliard na inwestycje

Równocześnie EBOR podał, że w reakcji na skutki globalnego kryzysu finansowego postanowił zwiększyć inwestycje zaplanowane na 2009 r. do 8 mld euro, o 1 mld euro więcej niż zakładał poprzedni plan.

"Dodatkowe fundusze umożliwią EBOR energiczną reakcję na rosnące potrzeby finansowe jego klientów w sektorach bankowych po to, by mogli oni zapewnić niezakłócony dopływ kapitału, zwłaszcza do małych i średnich firm w regionie" - stwierdza wtorkowy komunikat banku.

Do 2 sierpnia br. EBOR zainwestował w regionie swego działania (państwach post-komunistycznych + Turcji) 5,8 mld euro, 95 proc. poziomu wydatków, który osiągnął w tym samym czasie w 2008 roku. EBOR przewiduje, iż jego inwestycje w br. będą o 52 proc. wyższe niż w 2008 r.

ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane