• rozwiń
    • WIG20 2152.91 +0.20%
    • WIG30 2438.06 +0.26%
    • WIG 56741.95 +0.17%
    • sWIG80 11449.04 -0.25%
    • mWIG40 3613.84 +0.01%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:53

Dostosuj

Najbogatsi politycy świata mają miliardy dolarów

Najbogatsi politycy świata mają miliardy dolarów
Foto: materiały prasowe Foto: Majątek Michael Bloomberg wysokości 22 mld dolarów dał mu pierwsze miejsce w rankingu

"Ile warte są miliardy dolarów, jeśli nie mogą zapewnić prezydentury?" - pyta magazyn "Forbes", prezentując listę najbogatszych polityków świata 2012 roku. Prawda jest taka, że miliarder często zostaje politykiem. Najbardziej znani bogacze u władzy? Zwycięzca rankingu - burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg i Silvio Berlusconi, były premier Włoch, który zajął 4. miejsce.

Wśród najbogatszych miliarderów na świecie, 425 to Amerykanie. Pięciu już ubiegało się w USA o urząd. Tylko jednemu z nich udało się wygrać wybory - najbogatszemu wśród nich, Michaelowi Bloombergowi, którego majątek liczony jest na 22 mld. dolarów. Biznesmen od 10 lat jest burmistrzem Nowego Jorku.

Ale np. Henry Ross Perot (5. miejsce w rankingu) nie może powiedzieć, że fortuna pomogła mu w politycznej karierze, choć dwa razy startował w wyborach prezydenckich. Mimo iż w 1992 roku wydał na swoją kampanię 60 mln dolarów zdobył zaledwie 19 procent głosów. Cztery lata później było jeszcze gorzej - głosowało na niego 8 proc.

Sukcesem nie może się też pochwalić szef Hewlett-Packard, Meg Whitman, jedyna kobieta na liście "Forbesa" (14. pozycja). Bez skutku kandydowała na stanowisko gubernatora Kalifornii w 2010 roku.

Masz miliardy, masz władzę

Więcej politycznych zwycięzców jest w innych krajach na świecie. Nażib Mikati, założyciel koncernu telekomunikacyjnego Mikati, którego majątek to 3 mld dolarów, dwukrotnie wygrał walkę o stanowisko premiera Libanu i wciąż urzęduje. Jego konkurent, Saad Hariri (1,7 mld dolarów) był szefem rządu w Libanie w latach 2009-2011.

A Włoch, Silvio Berlusconi cieszył się zwycięstwem aż trzykrotnie - ostatni raz urzędował jako premier swojego kraju do 2011 roku i choć pod wpływem zarzutów o korupcję, oszustw podatkowych i skandalu seksualnego podał się do dymisji, zapowiada, że jeszcze wróci do władzy. "Forbes" z majątkiem 5,9 mld dolarów umieścił go na 4. miejscu.

Skuteczny był także Sebastian Pinera, urzędujący prezydent Chile, a wcześniej senator. Jako współwłaściciel linii lotniczych i kanałów telewizyjnych dorobił się 2,4 mld dol. i dwa lata temu wygrał najważniejsze w swoim kraju wybory. Ma jednak małe szanse na reelekcję - jego poparcie spadło do 23 procent. To najniższy wynik od czasu prezydenta Pinocheta.

"Nowy Berlusconi" w Gruzji?

Okazuje się, że wśród wybranej przez magazyn najbogatszej 15-tki, największe polityczne ambicje mają w Rosji i byłych krajach Związku Radzieckiego. Drugi na liście - Michaił Prochorow, rosyjski miliarder i biznesmen, właściciel amerykańskiej drużyny koszykarskiej New Jersey Nets i spółki Onexim - chciał zostać prezydentem Rosji, ale zdobył tylko 8 proc. głosów i przegrał z Władimirem Putinem.

Andriej Gurjew, szósty w rankingu, kontroluje jednego z największych rosyjskich producentów nawozów Fosagro, cieszy się majątkiem w wysokości 3,5 mld dolarów i władzą senatora już od 11 lat. Uchodzi za jednego z najpotężniejszych polityków w ojczyźnie. Senatorem jest także rosyjski bankier, Dmitrij Ananiew (11. miejsce), który tę funkcję łączy z szefowaniem Komisji ds. Rynków Finansowych i Obrotu Pieniężnego.

Zaś w Gruzji "Forbes" znalazł "Nowego Berlusconiego" - to finansista Bidzina Iwaniszwili (3. miejsce). Jego majątek w wysokości 6,4 mld dolarów jest równy połowie PKB Gruzji. Gdy kilka lat temu odwiedził wieś Chorvile, gdzie urodził się w 1954 roku w wielodzietnej rodzinie hutnika, zauważył, że wielu mieszkańców nie stać na instalację elektryczną i siedzą po ciemku. Wyjął więc kilka milionów dolarów i tę instalację im założył. Od tamtej pory funduje stypendia dla zdolnej młodzieży, finansuje biblioteki, szkolenia, a Chorvile uczynił najbogatszą wioską w rejonie Kaukazu.

Od stycznia Iwaniszwili nie ukrywa, że ma apetyt na Pałac Prezydencki w Tbilisi. Jego legenda sprawia, że staje się on powoli ludowym bohaterem i największym konkurentem urzędującego prezydenta Gruzji Michaiła Saakaszwilego. Jesienią okaże się, czy go pokona.

am//kdj

Najbogatsi politycy na świecie 2012 roku, według "Forbesa":

1. Michael Bloomberg, burmistrz Nowego Jorku - 22 mld dol.
2. Michaił Prochorow, kandydat na prezydenta Rosji - 13,2 mlnd dol.
3. Bidzina Iwanishwili, kandydat na prezydenta Gruzji - 6,4 mld dol.
4. Silvio Berlusconi, były premier Włoch - 5,9 mld dol.
5. Henry Ross Perot, były kandydat na prezydenta USA - 3,5 mld dol.
5. Andriej Gurjew, rosyjski senator - 3,5 mld dol.
7. Naguib Sawiris, założyciel Partii Wolnych Egipcjan - 3,1 mld dol.
8. Nażib Mikati, premier Libanu - 3 mld dol.
9. Sebastian Pinera, prezydent Chile - 2,4 mld dol.
10. Jeff Greene, były kandydat na senatora z Florydy - 2,1 mld dol.
11. Dmitrij Ananjew, rosyjski senator, szef Komisji ds. Rynków Finansowych i Obrotu Pieniężnego - 1,8 mld dol.
12. Saad Hariri, były premier Libanu - 1,7 mld dol.
13. Tom Golisano, kandydat na gubernatora Nowego Jorku w latach 1994, 1998 i 2002 - 1,5 mld dol.
14. Meg Whitman, była kandydatka na gubernatora Kalifornii - 1,4 mld dol.
15. Baron David John Sainsbury, brytyjski minister nauki i innowacji w latach 1998-2006 - 1,1 mld dol.
15. Aleksander Lebiediew, współtwórca nowej partii politycznej Michaiła Gorbaczowa - 1,1 mld dol.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane