• rozwiń
    • WIG20 2312.47 +0.40%
    • WIG30 2661.72 +0.48%
    • WIG 59676.16 +0.33%
    • sWIG80 11599.92 -0.34%
    • mWIG40 4061.20 +0.61%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:20

Dostosuj

Na niemieckie tory wraca porządek po strajku

Na niemieckie tory wraca porządek po strajku
Foto: TVN24 Foto: Niemieccy kolejarze żądają wyższych płac

Ruch kolejowy w Niemczech wraca do normy. Niemieccy maszyniści przeprowadzili rano strajk ostrzegawczy, który sparaliżował ruch kolejowy w wielu częściach kraju. Związkowcy i zarząd kolei usiądą ponownie do stołu rokowań.

Chociaż pociągi w Niemczech zaczęły kursować, to wiele z nich jest wciąż bardzo opóźnionych.

Szef zarządu niemieckich kolei państwowych (Deutsche Bahn - DB) Hartmut Mehdorn wezwał trzy uczestniczące w akcji protestacyjnej związki zawodowe do powrotu do stołu rokowań. Do spotkania kierownictwa DB z przedstawicielami Transnet, GDBA oraz związku zawodowego maszynistów GDL ma dojść w najbliższy czwartek. Przewodniczący GDL Manfred Schell odrzucił ofertę wspólnych rozmów - podała telewizja ZDF. Maszyniści domagają się oddzielnych negocjacji i podpisania odrębnej umowy zbiorowej.

Strajk maszynistów sparaliżował we wtorek rano komunikację w wielu częściach Niemiec. W Berlinie, Stuttgarcie i Frankfurcie nad Menem całkowicie przestała kursować szybka kolej miejska (S-Bahn) oraz pociągi podmiejskie. W Hamburgu i na terenie landu Szlezwik-Holsztyn doszło do poważnych ograniczeń w ruchu miejskim i podmiejskim.

W godzinach od 5 do 9 pracę przerwało kilka tysięcy maszynistów. Ta grupa zawodowa domaga się zawarcia z DB odrębnej umowy zbiorowej i podwyżek w wysokości około 30 proc. W przypadku odrzucenia postulatu, GDL grozi strajkiem bezterminowym. Rzecznik DB nazwał żądania płacowe "absurdalnie wygórowanymi".

Tysiące pasażerów miało kłopoty z dotarciem do pracy i szkół. Musieli czekać na zakończenie protestu lub poszukiwać innego środka komunikacji - metra (U-Bahn) lub tramwaju. Pracownicy kolei wystawiali im zaświadczenia dla pracodawców i dyrektorów placówek oświatowych. Wiele osób zdecydowało się na uruchomienie własnego samochodu. Z tego powodu w Berlinie i innych dużych miastach utworzyły się gigantyczne korki.

Niezależnie od protestu maszynistów, w Niemczech trwa strajk ostrzegawczy pracowników kolei państwowych (Deutsche Bahn - DB), zrzeszonych w związkach zawodowych Transnet i GDBA. Ich akcja protestacyjna ma potrwać do wieczora.

Strajk ostrzegawczy kolejarzy rozpoczął się w poniedziałek. Pierwszego dnia akcja protestacyjna trwała od godz. 5 do 9. Do zakłóceń w komunikacji doszło w Hesji, Nadrenii Północnej-Westfalii, Turyngii, Meklemburgi - Pomorzu Zaodrzańskim i Bawarii.

Związki zawodowe Transnet i GDBA domagają się podwyżki wynagrodzeń o 7 proc. Pracodawca zaproponował 134 tysiącom zatrudnionych dwukrotną podwyżkę po 2 proc. w ciągu 30 miesięcy.
-To śmieszna i prowokująca oferta - powiedział rzecznik związkowców Karl-Heinz Zimmermann. - Ta propozycja jest dla nas nie do przyjęcia - dodał.

Ostatni strajk na niemieckiej kolei przeprowadzono na przełomie kwietnia i maja 1992 roku, akcja trwała 11 dni. Kolejarze wywalczyli wówczas podwyżki o 5,4 proc. Strajki ostrzegawcze odbyły się jesienią ubiegłego roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane