• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

"Możemy się tylko modlić, by żywność nie drożała"

"Możemy się tylko modlić, by żywność nie drożała"
Foto: TVN24 Foto: 0512ORLOWSKI.avi

- Są obawy, że tanią żywność zobaczymy nieprędko - ocenił w "Magazynie 24 Godziny" ekonomista prof. Witold Orłowski. I zaznaczył: - Nie można oskarżać o to nikogo w kraju. Ten wzrost jest zaimportowany.

Zdaniem Witolda Orłowskiego wzrost cen żywności w Polsce był w ostatnim czasie mniejszy niż w innych krajach. - Pomagał nam mocny złoty - tłumaczył ekspert.

- U nas jednak każdy wzrost cen jest bardziej dotkliwy, bo więcej wydajemy na żywność niż na Zachodzie. Przeznaczamy na ten cel średnio ok. 20 proc. dochodu - przyznał. Dodał też, że Polacy nie są w stanie wiele zrobić, by tę sytuację zmienić. - Możemy się tylko modlić, żeby ceny żywności wyhamowały - powiedział.

Ekonomista zaznaczył jednak, że nie nazwałby obecnej sytuacji w kraju "dramatem", a jedynie "dużym problemem". - Dramat to jest w państwach, gdzie ludzie żyją na granicy głodu - podkreślił.

Jest szansa, że będzie lepiej

Jak powiedział Orłowski, głównym czynnikiem wzrostu cen żywności jest drożejące zboże. - Obecny wzrost jego cen to jednak częściowo efekt spekulacji. Więc są nadzieje, że w drugiej połowie roku te ceny się ustabilizują - uspokajał ekonomista.

- Ja jestem optymistą. Ceny kiedyś wyhamują, ale to jest perspektywa nie najbliższych miesięcy, a kilku lat - podsumował Orłowski.

bgr/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane