• rozwiń
    • WIG20 2255.46 -0.74%
    • WIG30 2551.68 -0.72%
    • WIG 59191.71 -0.51%
    • sWIG80 11545.41 +0.30%
    • mWIG40 3759.27 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-08 17:15

Dostosuj

Młodych kobiet nie opłaca się zatrudniać

Młodych kobiet nie opłaca się zatrudniać
Foto: sxc.hu Foto: Młodym kobietom wciąż trudno o pracę

Sprawa pani Izy z Białegostoku, która została zwolniona z pracy z powodu ciąży, zbulwersowała wczoraj całą Polskę. Pod adresem właścicieli firm poleciały gromy, że dyskryminują kobiety, które są lub wkrótce mogą być w ciąży. Przedsiębiorcy bronią się i podkreślają, że winne są przepisy, które sprawiają, że młodych kobiet po prostu nie opłaca się zatrudniać.

W teorii wszystko wygląda pięknie. Ponieważ to państwu zależy na tym, by kobiety rodziły jak najwięcej dzieci i jednocześnie były aktywne zawodowo, to państwo ponosi wszelkie koszty związane z ciążą i macierzyństwem pracujących kobiet.

Rzeczywistość jest jednak inna. Jak wynika z raportu Business Centre Club z 2008 roku, państwo prowadzi politykę prorodzinną co najmniej w 20 proc. na koszt przedsiębiorców.

Ze środków publicznych finansowane są zasiłki macierzyński i słynne becikowe, ale wydatków jakie ponosi pracodawca w związku z ciążą pracownicy także jest wiele. Po pierwsze przez pierwsze 33 dni robocze zwolnienia chorobowego kobieta w ciąży dostaje od firmy 100 proc. wynagrodzenia. Dopiero po upływie tego okresu świadczenia zaczyna pokrywać ZUS. Co więcej pełne wynagrodzenie należy się kobietom, które opuszczają dzień pracy z powodu badań prenatalnych. Niekorzystny dla firm jest również fakt, że w czasie urlopu macierzyńskiego kobieta nabywa, za czas jego trwania, prawa do urlopu wypoczynkowego.

Rok bez możliwości zwolnienia

Małgorzata Rusewicz z Departamentu Dialogu Społecznego i Stosunków Pracy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt odstraszający pracodawców przed zatrudnianiem pań. - Niedawno wszedł przepis, który gwarantuje kobiecie po urlopie macierzyńskim zatrudnienie przez cały rok, pod warunkiem, że pracuje ona w obniżonym wymiarze pracy - mówi w rozmowie z tvn24.pl Rusewicz. - Zdarzały się sytuacje, że kobiety wnioskowały o zmniejszenie etatu np. o 1/40 i dzięki temu przez rok nie można ich było zwolnić - dodaje.

Rusewicz zwraca także uwagę na fakt, że już sama nieobecność pracownika w firmie w czasie ciąży i macierzyństwa jest dla firm obciążeniem. - Stanowisko nie funkcjonuje. Znalezienie kogoś na zastępstwo, to są koszty i czas - podkreśla.

Stojąc przed wyborem zatrudnienia kobiety lub mężczyzny, firmy wolą zatrudnić mężczyznę - w jego przypadku wszystkich powyższych kosztów po prostu nie ma. Zdaniem części przedsiębiorców, gdyby państwo wzięłoby na siebie te obciążenia, pracodawcy chętniej zatrudnialiby kobiety.

bgr/ram/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane