• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-23 17:15

Dostosuj

Minister wpycha młodych na emerytalne schodki

Minister wpycha młodych na emerytalne schodki
Foto: sxc.hu Foto: 40-latek popracuje krócej niż jego młodszy kolega

- Wydłużenie wieku emerytalnego jest nieuchronne, ale trzeba to zrobić stopniowo - uważa minister pracy Jolanta Fedak. Dlatego - według projektu - jej resortu zmiany będą dotyczyć przede wszystkim tych, którzy na rynku pracy są najkrócej.

- Reformę związaną z wydłużaniem wieku emerytalnego trzeba przeprowadzać systematycznie. Na początek należy zapowiedzieć ją pracującym, którzy są jeszcze stosunkowo młodzi i mają nie więcej niż 40 lat. Wiedząc, że wiek emerytalny zostanie wydłużony, lepiej zaplanują swoją karierę zawodową. Osoby starsze pracowałyby tak jak obecnie - kobiety do ukończenia 60 lat, a mężczyźni 65 lat -tłumaczyła Fedak. Podkreśliła, że w ten sposób reformuje się systemy emerytalne w większości państw europejskich.

Zdaniem minister pracy, można by przyjąć, że osoby mające mniej niż 40 lat, pracowałyby stopniowo od 1 do 5 lat dłużej. W ten sposób kobieta, która w chwili reformy miałaby 39 lat odchodziłaby na emeryturę w wieku 61 lat. 37-latka prawo do emerytury nabyłaby w wieku 63 lat, a 35-latka w wieku 65 lat. Podobnie, w sposób schodkowy, zostałby wydłużony wiek emerytalny mężczyzn.

Pracodawcy:za, związki: przeciw

Za wydłużeniem wieku emerytalnego opowiadają się także eksperci finansowi i ubezpieczeniowi. Dr Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha i prof. Marek Góra z SGH argumentują, że trzeba będzie pracować dłużej, chociażby z przyczyn demograficznych. W przeciwnym razie, według ich prognoz, za 15-20 lat może nie wystarczyć pieniędzy na wypłatę emerytur, a już na pewno będą one o co najmniej kilkanaście procent niższe od obecnych. Ekspert PKPP Lewiatan i członek rady nadzorczej ZUS Jeremi Mordasewicz uważa, że wiek emerytalny powinien zostać wydłużony do co najmniej 65 lat dla kobiet i 67 dla mężczyzn.

Pracownik, który ma komfort i bezpieczeństwo pracy zwykle nie chce odchodzić na emeryturę. (...) Wystarczy więc, aby pracodawcy nie mówili, że człowiek po 50-tce jest już nieefektywny i nie zwalniali takich osób zatrudniając na ich miejsce młodych, dając im kilkakrotnie mniejsze wynagrodzenie

tarnowska o wieku

Z kolei ekspertka Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Wiesława Taranowska powiedziała, że "związkowcy absolutnie nie zaakceptują propozycji podwyższenia wieku emerytalnego, obojętnie w jaki sposób miałoby to nastąpić". Jej zdaniem wcale nie trzeba tego regulować ustawowo.
- Pracownik, który ma komfort i bezpieczeństwo pracy zwykle nie chce odchodzić na emeryturę. Robi to wtedy, gdy staje przed nim widmo bezrobocia. Wystarczy więc, aby pracodawcy nie mówili, że człowiek po 50-tce jest już nieefektywny i nie zwalniali takich osób zatrudniając na ich miejsce młodych, dając im kilkakrotnie mniejsze wynagrodzenie - powiedziała Taranowska.

mkg/ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane