• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

Minister skarbu o wiceministrze gospodarki: Tumek, kiedy zrobisz tę politykę energetyczną

Minister skarbu o wiceministrze gospodarki: Tumek, kiedy zrobisz tę politykę energetyczną
Foto: Flickr (CC BY-SA 2.0)/ Ryszard Hołubowicz ; Sebastian Szwajczak Foto: Tomczykiewicz (z lewej) odpowiedzialny jest za energetykę w ministerstwie gospodarki

W nagraniach opublikowanych przez "Wprost" minister skarbu Włodzimierz Karpiński miał rozmawiać z szefem Orlenu Jackiem Krawcem m.in. o wiceministrze gospodarki Tomaszu Tomczykiewiczu. - Dzisiaj przyszedł Tumek Tumczykiewicz. Tumek, co tam u ciebie, ku..a, kiedy zrobisz tę politykę energetyczną, bo jak dzieci we mgle, nie wiadomo, atom, łupki, nie wiadomo w co ręce włożyć - tak miał mówić do Krawca Karpiński.

Tygodnik przytacza fragment rozmowy, w którym minister skarbu miał mówić: - Dzisiaj przyszedł Tumek Tumczykiewicz. Tumek, co tam u ciebie, ku..a, kiedy zrobisz tę politykę energetyczną, bo jak dzieci we mgle, nie wiadomo, atom, łupki, nie wiadomo w co ręce włożyć. A Tumek mówi: wiesz co jadę dzisiaj do domu. Pier...ę wszystko (śmiech).

Na to Jacek Krawiec miał odpowiedzieć: - Ale on tam od początku zes..ny w tym ministerstwie, on tam nie ma nic do roboty. Ja tam do niego jeżdżę od czasu do czasu i on czasami chce tak dwie godziny siedzieć.

Minister Karpiński w rozmowie z Jackiem Krawcem i Zdzisławem Gawlikiem posługuje się zdrobnieniem "Tumek" – prawdopodobnie parodiując charakterystyczny śląski akcent Tomasza Tomczykiewicza.

 

***

W pierwotnej wersji naszego tekstu bohaterem rozmowy Karpińskiego i Krawca był obecny szef GPW, b. wiceminister skarbu Paweł Tamborski. Wynikało to z błędu tygodnika "Wprost", który opublikował stenogramy z nagranymi rozmowami polityka i biznesmena. W publikacji tej tygodnik twierdził, że mowa jest nie o "Tumku", ale o "Tamborku", jak przez współpracowników nazywany jest Tamborski. Później "Wprost" swój błąd sprostował i za niego przeprosił. Tłumaczył, że wyniknął on ze złej jakości materiału dźwiękowego, na podstawie którego powstawał tekst, oraz z presji czasowej.

Redakcja tvn24bis.pl, 14.08.2014

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane