• rozwiń
    • WIG20 2299.73 -0.30%
    • WIG30 2634.69 -0.41%
    • WIG 59753.51 -0.37%
    • sWIG80 11859.26 -0.16%
    • mWIG40 4007.67 -0.72%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:43

Dostosuj

Miliardy potrzebne na leczenie cukrzycy. Lekarstwem przyjazne miasto?

Miliardy potrzebne na leczenie cukrzycy. Lekarstwem przyjazne miasto?
Foto: TVN24 Foto: Naukowcy obliczyli, że w Kanadzie koszty leczenia cukrzycy i jej powikłań będą do 2020 r. kosztować publiczną służbę zdrowia 16,9 mld dolarów kanadyjskich rocznie

Mieszkańcy tych dzielnic Toronto, których zabudowa nie zachęca do poruszania się na piechotę, mają aż o 33 proc. wyższe ryzyko otyłości lub cukrzycy – to wyniki badania przeprowadzonego w szpitalu St. Michael's w Toronto. Naukowcy obliczyli, że w Kanadzie koszty leczenia cukrzycy i jej powikłań będą do 2020 r. kosztować publiczną służbę zdrowia 16,9 mld dolarów kanadyjskich rocznie.

- Choć cukrzycy można zapobiegać dzięki aktywności fizycznej, zdrowemu odżywaniu się i utracie wagi, dowiedliśmy, że otoczenie, w którym się mieszka jest również istotnym wskaźnikiem ryzyka" - powiedziała dr Gillian Booth, endokrynolog z St. Michael's i współautorka badania opublikowanego właśnie w prestiżowym PLOS ONE.

Badaczy zaciekawiło, jak charakter zabudowy miejskiej wpływa na stan zdrowia. Toronto, największe kanadyjskie miasto, jest zabudowane przede wszystkim domami jednorodzinnymi, wysokie budynki apartamentowe powstają stosunkowo od niedawna.

Miasto na zdrowie

W badaniu analizowano dwa wskaźniki: gęstość zabudowy i odległości do istotnych dla mieszkańca miejsc, które można pokonać na piechotę. Zdaniem badaczy każdy z tych czynników jest ważny, ale kombinacja obu daje bardzo znaczące wyjaśnienia z medycznego punktu widzenia.

 

Szacuje się, że w Kanadzie koszty leczenia cukrzycy i jej powikłań będą do 2020 r. kosztować publiczną służbę zdrowia 16,9 mld dolarów kanadyjskich rocznie.

PAP

Tam gdzie jest gęstsza zabudowa i gdzie łatwiej się poruszać na piechotę, dwa razy większe jest prawdopodobieństwo, że mieszkańcy będą chodzić pieszo, jeździć rowerem lub używać transportu miejskiego.

Zdaniem dr Booth i doktora Ricka Glaziera, autorów badania, w którym zebrano dane ze spisu powszechnego, analizy transportu miejskiego i dane o stanie zdrowia, te informacje są użyteczne dla miejskich planistów i polityków, bo mogą być wykorzystane dla poprawy stanu zdrowia mieszkańców.

Badania naukowców z St. Michael's mają wymiar finansowy – oblicza się, że w Kanadzie koszty leczenia cukrzycy i jej powikłań będą do 2020 r. kosztować publiczną służbę zdrowia 16,9 mld dolarów kanadyjskich rocznie.

Siedem lat temu Booth i Glazier opublikowali inne badanie o związkach między miejscem zamieszkania a stanem zdrowia. Wykazali w nim, że częstotliwość występowania cukrzycy jest wyższa w dzielnicach uboższych, o wyższym poziomie bezrobocia wśród mieszkańców i wyższym odsetku tzw. widocznych mniejszości – czyli imigrantów.

Raj dla piechura

Możliwość życia bez samochodu jest doceniana na rynku nieruchomości. Np. w ofertach sprzedaży nieruchomości można się zresztą spotkać z oceną „walk score” - to ocena w skali 1 do 100, pokazująca, czy mieszkaniec danego domu lub mieszkania może poruszać się bez samochodu. Ocena między 90 a 100 pkt to „raj dla piechura”, oceny między 0 a 49 punktów oznaczają, że samochód jest potrzebny prawie do wszystkiego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane