• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

"Miejsce Polski jest w G20"

- Miejsce mojego kraju jest w G20 - oświadczył prezydent Lech Kaczyński podczas tradycyjnego noworocznego spotkania z korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim. Jak przekonywał, powinniśmy znaleźć się w grupie 20 największych gospodarek, ponieważ nasza gospodarka jest 18. na świecie.

1. Arabia Saudyjska
2. Argentyna
3. Australia
4. Brazylia
5. Chiny
6. Francja
7. Indie
8. Indonezja
9. Japonia
10. Kanada
11. Korea Południowa
12. Meksyk
13. Niemcy
14. RPA
15. Rosja
16. Stany Zjednoczone
17. Turcja
18. Unia Europejska
19. Wielka Brytania
20. Włochy

G20

Moja ojczyzna nie jest w sytuacji złej, mamy jako jedyni w Europie dodatni wzrost gospodarczy (...), mamy niezłą sytuację finansów publicznych, są kłopoty, ale pod tym względem Polska ma warunki lepsze od przeciętnych.

Lech Kaczyński

Polska chciałaby mieć jak najlepsze stosunki z Republiką Federalną Niemiec.

Lech Kaczyński

- Nie będę, nie zamierzam jako prezydent Rzeczypospolitej owijać tu spraw w bawełnę - miejsce mojego kraju jest w G20 - powiedział Lech Kaczyński.

- To jest postulat prosty, raz - wynikający z rozmiarów polskiej gospodarki, dwa - wynikający z tego, że Polska jest największym krajem pewnego regionu i największym krajem, który przeżył pewną historię, tą historią jest historia transformacji - przekonywał prezydent. Lech Kaczyński podkreślił też, że znaczenie G20 jest coraz większe.

Świat bronił się przed kryzysem

Prezydent ocenił, że 2009 rok był bardzo ważny jeśli chodzi o struktury, do których należy Polska: UE i NATO. Według niego, rozwój wydarzeń w tym roku wyznaczał m.in. kryzys ekonomiczny, "przed którym świat bronił się z dość dużą skutecznością".

- Bronił się w miarę skutecznie ponieważ odrzucono dogmaty, które w latach 80-tych i 90-tych ukształtowały się i sprawdziły - powiedział prezydent. Jak dodał, system oparty o "zasady ściśle liberalne" został podważony przez wydarzenia ostatnich lat.

Polska nieprzeciętna, solidarność w dół

Polska - zaznaczył prezydent - wyszła z kryzysu obronną ręką. - Moja ojczyzna nie jest w sytuacji złej, mamy jako jedyni w Europie dodatni wzrost gospodarczy (...), mamy niezłą sytuację finansów publicznych, są kłopoty, ale pod tym względem Polska ma warunki lepsze od przeciętnych - powiedział Lech Kaczynski.

W jego ocenie, trudności związane z kryzysem gospodarczym ograniczają solidarność wobec głodu, chorób, przemocy i zasadniczych nierówności. Jak dodał, liczy na to, że w ciągu kilku lat, po osiągnięciu równowagi, ta solidarność się "znacząco zwiększy".

Więcej Polski w Afganistanie

Prezydent mówił też o sytuacji politycznej i wojskowej w zapalnych rejonach świata. Jego zdaniem w Afganistanie "polskie zaangażowanie, niezależnie od sytuacji finansowej, musi się zwiększyć". Podobnie też - dodał - zwiększy się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i wielu innych państw. - Jest to konieczne dla próby uzyskania w tym regionie stabilizacji i pokoju - powiedział.

- Sytuacja na Bliskim Wschodzie w dalszym ciągu jest wysoce napięta - ocenił Lech Kaczyński. Wyraził nadzieję, że wszystkie problemu uda się rozwiązać w sposób pokojowy. Dodał, że wierzy, iż również Izrael i Palestyna "niezależnie od olbrzymich kłopotów wkrótce siądą do rozmów".

- Jeżeli naszemu światu grozi kataklizm, choć jego prawdopodobieństwo nie jest dzisiaj na szczęście wielkie, to on może wyjść przede wszystkim z tego regionu - uznał prezydent odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Prezydent za pogłębieniem integracji europejskiej

Prezydent mówił też o Unii Europejskiej, która - jego zdaniem - wymaga "pogłębienia wewnętrznej demokracji rozumianej także jako relacja między państwami mniejszymi, średnimi i większymi". Ocenił, że bardzo ważnym wydarzeniem dla Unii było wejście w życie Traktatu Lizbońskiego. - Praktyka najbliższych dwóch, może trzech lat odpowie nam na pytanie, czym jest naprawdę Traktat Lizboński. Polska w sposób niezmienny opowiada się za tym, aby ten traktat był podstawą do ściślejszej integracji w dalszym ciągu jednak niepodległych państw - powiedział.

Lech Kaczyński opowiedział się za pogłębieniem integracji szczególnie jeśli chodzi o rynek pracy, sferę usług, dziedzinę wiedzy i innowacji. - Postęp, jeśli chodzi o innowacyjność i modernizację, jest niezmiernie potrzebny, ale spójność jest również potrzebna Europie - uważa prezydent. Według niego, spójność ta jest potrzebna dla "równowagi i harmonijnej współpracy".

Większa Unia

Zaznaczył, że choć kryzys finansowy hamuje proces rozszezrzenia Unii, to takie zahamowanie "musi być przejściowe". - Chcielibyśmy, aby UE poszerzyła się o Chorwację(...), ale europejskie aspiracje innych państw Bałkańskich są równie uzasadnione - powiedział Lech Kaczyński.

Dodał, że uzasadnione są również aspiracje Ukrainy, która "niedługo zdefiniuje po raz kolejny swoje cele" (w związku z wyborami prezydenckimi, których druga tura odbędzie się w niedzielę).

NATO obronne

Odnosząc się do NATO, Lech Kaczyński podkreślił, że musi ono pozostać paktem o charakterze obronnym. - Tylko wtedy ten pakt może spełnić swoje podstawowe zadanie, jakim jest stabilizacja i pokój - powiedział. Według niego, NATO, traktowane jako porozumienie polityczne, tej roli spełnić nie jest w stanie.

- Polska jest, była i będzie zwolennikiem poszerzenia Paktu Północnoatlantyckiego - powiedział L. Kaczyński. Jak dodał, chodzi o "ambicje państw bałkańskich", ale również o Gruzję i Ukrainę. W tym kontekście przypomniał postanowienia bukaresztańskiego szczytu NATO z 2008 r., w którym - dodał - padła zapowiedź, że te państwa będą członkiem NATO. - Jest bardzo istotne aby owe postanowienia pozostały w mocy - dodał.

Jak najlepiej w Niemcami

Mówiąc o stosunkach z poszczególnymi krajami, prezydent chwalił współpracę z państwami bałtyckimi, Węgrami, Czechami i Słowacją. - Polska chciałaby mieć jak najlepsze stosunki z Republiką Federalną Niemiec - powiedział L.Kaczyński. Zastrzegł jednak, że są problemy "związane z kwestiami pewnej asymetrii w tratowaniu mniejszości" i z "pewnymi planami dotyczącymi historii".

- Nie chciałbym się dzisiaj nad tym dłużej zatrzymywać, ale te problemu muszą być rozwiązane po partnersku, niezależnie od tego jaką rolę w Europie odgrywają Niemcy, jako największy kraj UE - oświadczył.

Prezydent dodał, że Polska tradycyjnie chciałaby mieć jak najlepsze stosunki z Francją i Wielką Brytanią. "Z tą ostatnią w niejednej sprawie łączy nas podobna wizja obecnej rzeczywistości" - podkreślił.

USA gwarantem stabilizacji

Odnosząc się do Stanów Zjednoczonych prezydent powiedział, że "pozostają w dalszym ciągu podstawowym gwarantem stabilizacji". Dodał, że w ostatnim czasie polityka tego kraju uległa znaczącej ewolucji. Wyraził nadzieję, że ta "ewolucją związana będzie z narastającym doświadczeniem" i przyczyni się do stabilizacji na świecie.

Lech Kaczyński podkreślił, że poza Stanami Zjednoczonymi są także inni "globalni gracze": Chiny, Rosja, Indie i Brazylia. Jak powiedział, Polska uważa, że budowanie potęg poza światem zachodu jest zjawiskiem dobrym i naturalnym.

Odnosząc się do krajów afrykańskich, prezydent powiedział, że niektóre z nich potrzebują pomocy, ale przede wszystkim współpracy, do której Polska jest gotowa. - Żaden kraj na świecie nie może być przedmiotem eksploatacji - oświadczył.

W imieniu korpusu dyplomatycznego jego dziekan, nuncjusz apostolski abp. Józef Kowalczyk przekazał prezydentowi i narodowi polskiemu najlepsze życzenia w 2010 roku.

bgr, jak//mat

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane