• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Miedwiediew pisze do Łukaszenki o ropie

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew poinformował prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę o warunkach dostaw rosyjskiej ropy naftowej na Białoruś - podała służba prasowa Kremla. 1/3 ropy miałaby być dostarczana na ulgowych warunkach, reszta po cenie rynkowej.

Agencja ITAR-TASS przypomina, że Moskwa i Mińsk nie zdołały uzgodnić do 31 grudnia warunków dostaw rosyjskiej ropy naftowej na rok 2010. Mimo kilku rund rozmów i w styczniu stronom nie udało się zbliżyć stanowisk w kwestii cła na rosyjską ropę. Tymczasem od 1 stycznia 2010 roku przestały obowiązywać dotychczasowe zasady, zgodnie z którymi Białoruś płaciła ulgową stawkę celną.

Spór na nowy rok

Pod koniec roku, jak pisze ITAR-TASS, Miedwiediew zaproponował Białorusi bezcłowe dostawy 6,3 mln ton ropy przeznaczonej do użytku wewnętrznego.

Pozostała ilość z 21,5 mln ton surowca, który Rosja ma dostarczyć w tym roku, z którego powstają w rafineriach Białorusi produkty naftowe na eksport, Mińsk miałby płacić 100 proc. standardowego rosyjskiego cła eksportowego. Od 1 stycznia wynosi ono 267 dolarów za tonę.

Przecież mamy unię celną

Strona białoruska uważa, że cła eksportowe są nie do przyjęcia w ramach unii celnej, którą Rosja i Białoruś wspólnie powołały. Zdaniem ekspertów stuprocentowe cło dla Rosji kosztowałoby Białoruś w tym roku ok. 5 mld dolarów, czyli ponad 10 proc. jej PKB.

Strona rosyjska podkreśla, że sprawa dostaw surowców węglowodorowych nie jest ujęta w porozumieniu o unii celnej i dla tej grupy towarów należy podpisać odrębne dokumenty.

Obecnie dostawy rosyjskiej ropy do białoruskich rafinerii i tranzyt ropy przez Białoruś do Europy odbywają się zgodnie z planem - potwierdzono w białoruskim koncernie Biełnieftiechim, wyjaśniając, że zgodnie z kontraktami ostateczna cena dostaw styczniowych jest ustalana na początku lutego.

Czołowy ekspert w sektorze naftowym Rosji, na którego powołuje się rosyjska agencja, nie wymieniając nazwiska eksperta, jest zdania, że przeciągając proces negocjacji, Białoruś może całkiem pozbawić się bezcłowych dostaw. Zdaniem eksperta, Moskwa, proponując bezcłową dostawę ropy niezbędnej na potrzeby wewnętrzne Białorusi, subsydiuje białoruską gospodarkę sumą 1,8 mld dolarów rocznie.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane