• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Mi do Afganistanu polecą później

Mi do Afganistanu polecą później
Foto: uuas.eu Foto: MON planował, że do końca tego roku polski kontyngent będzie miał 5 śmigłowców Mi-17

Wiceszef MON Marcin Idzik przekonuje, że przygotowanie dwóch śmigłowców dla polskiego kontyngentu w Afganistanie w tym roku wciąż jest możliwe, choć umowę podpisano z pięciomiesięcznym opóźnieniem. Eksperci twierdzą, że jest to już nierealne. Śmigłowców Mi-17 miało do Afganistanu polecieć pięć.

- Do końca roku dwa egzemplarze będą gotowe do dostarczenia do Afganistanu; pozostałe egzemplarze również będą gotowe do końca roku, ale bez obowiązku wysłania na misję - powiedział PAP wiceminister Idzik.

- Pięć Mi-17 to sprzęt dedykowany dla naszego kontyngentu w Afganistanie oraz do szkolenia w kraju żołnierzy wyjeżdżających na misję. Warto wskazać, że będą to maszyny znacznie zmodernizowane i doposażone np. w obronę bierną Terma - dodał.

Eksperci wątpią w te deklaracje

Jednak eksperci uważają, że nie ma szans na dotrzymanie tego terminu. Zdaniem redaktora naczelnego miesięcznika "Raport" Grzegorza Hołdanowicza dotrzymanie tego terminu jest mało prawdopodobne. - Pierwszy śmigłowiec powinien trafić do Polski w październiku. Prace modernizacyjne w Polsce wymagają trzech-czterech miesięcy, myślę, że do Afganistanu pierwszy śmigłowiec może trafić na przełomie stycznia i lutego - ocenił Hołdanowicz.

Podobnego zdania jest redaktor naczelny "Nowej Techniki Wojskowej" Andrzej Kiński. - Być może, mimo opóźnienia dostawy, zakres robót modernizacyjnych okaże się mniejszy - te śmigłowce są nowsze i mniej wyeksploatowane niż poprzednie. Jednak do tych stachanowskich terminów podchodziłbym sceptycznie - ocenił.

Zwrócił uwagę, że śmigłowce mają zostać przygotowane do przenoszenia nowego rodzaju sprzętu, jak zasobniki walki radioelektronicznej, co będzie wymagało integracji ze śmigłowcami i przeprowadzenia prób. - Trudno mówić o terminach, kiedy ani jednego z tych śmigłowców nie ma jeszcze w kraju. Optymistycznie liczyłbym, że pierwszy śmigłowiec z tej partii znajdzie się w Afganistanie w pierwszym kwartale przyszłego roku - dodał.

Dlaczego to opóźnienie

Według wiceministra opóźnienie spowodowane jest tym, że zakup pięciu śmigłowców Mi-17 z pakietu afgańskiego wymagał podpisania w lipcu nowej umowy, bo wcześniejsze rozstrzygnięcia z lutego zostały zmienione.

W lutym MON zakończył postępowanie na dostawę pięciu śmigłowców Mi-17 i wybrał ofertę firmy Metalexport-S. W postępowaniu trwającym od jesieni 2009 uczestniczyły również Bumar i MAW Telecom. Bumar odstąpił od złożenia ostatecznej oferty, a firma MAW Telecom proponowała śmigłowce fabrycznie nowe, co odsuwało termin dostawy do marca przyszłego roku i nie odpowiadało oczekiwaniom resortu.

- W lutym wydawało się że oferta Metalexportu jest ważna, została jednak odrzucona. Próbując znaleźć właściwe rozwiązanie między lutym a majem przeprowadziliśmy konsultacje z firmami, które potencjalnie mogły oferować sprzęt śmigłowcowy - ważna była gotowość do dostarczenia dwóch maszyn do końca tego roku i odpowiedni resurs maszyn. Finalnie, na początku lipca podpisaliśmy umowę z Metalexportem, który ma dostarczyć maszyny w określonym terminie i umówionej konfiguracji - tłumaczy Idzik.

Wiceminister nie ujawnił powodów rezygnacji z pierwotnej oferty Metalexportu ani motywów ostatecznego wyboru tej właśnie firmy. Wskazał jedynie, że "rynek śmigłowców Mi-17 jest ograniczony".

Co to za maszyny?

Jak informowały branżowe media, pierwotnie planowano zakup pięciu używanych śmigłowców Mi-17: czterech Mi-17-1V oraz jednego Mi-172 wyprodukowanych w latach 1992-1995. Miały kosztować 313 mln zł brutto. Ostatecznie umowa dotyczy pięciu śmigłowców rodziny Mi-17: dwóch Mi-171 oraz trzech Mi-17-1V, wyprodukowanych nie wcześniej niż w 1995. Wartości umowy nie podano.

Wojsko dalej się zbroi

W rozmowie z PAP Idzik ponowił zapowiedzi dotyczące przetargu na śmigłowce dla polskiego wojska. 26 maszyn różnego typu, zarówno szturmowych jak i transportowych, ma trafić do armii - m.in. dla wojsk specjalnych i marynarki wojennej - do 2018 roku. Dokumenty do postępowania przetargowego są obecnie opracowywane, ma ono ruszyć w tym roku.

- To będzie pierwszy etap budowania nowych zdolności w zakresie transportu lotniczego za pomocą śmigłowców; to nie będą ostatnie zakupy - deklaruje Idzik.

MON zapowiada również, że dostawa wzmocnionych silników do śmigłowców Mi-24 dla polskiego kontyngentu w Afganistanie nastąpi w tym roku. Piloci realizujący zadania w misji ISAF od dłuższego czasu sygnalizują problemy z silnikami do Mi-24 m.in. że mają zbyt małą moc, by móc swobodnie operować w rejonie działań - w terenie górskim, często w wysokich temperaturach i znacznym zapyleniu.

ram/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane