• rozwiń

MFW ratuje Islandię

Kraje członkowskie Międzynarodowego Funduszu Walutowego osiągnęły porozumienie w sprawie pomocy dla Islandii, przeżywającej ostry kryzys finansowy i gospodarczy - poinformował w Waszyngtonie dyrektor generalny MFW Dominique Strauss-Kahn. W sobotę przed parlamentem w Reykjaviku tysiące demonstrantów żądały ustąpienia premiera, obwinianego o doprowadzenie gospodarki do bankructwa.

Porozumienie o pomocy, której wysokości Strauss-Kahn nie ujawnił, ma został ostatecznie zaaprobowane w środę przez Radę Administracyjną Funduszu. Według wstępnego porozumienia zawartego 24 października między MFW i rządem Islandii, pomoc ma wynieść ok. 2 mld dol.

Demonstracja przed ambasadą

W sobotę około 500 klientów belgijskiej filii banku Kaupthing domagało się pod ambasadą Islandii w Brukseli odmrożenia ich oszczędności. Z okrzykami "złodzieje!", "oddajcie naszą kasę!" manifestujący nieśli gigantyczny czek opiewający na sumę 230 mln euro, która według ich szacunków została zamrożona, i blokowali ruch pod ambasadą.

Około 20 tys. osób w Belgii miało rachunek w belgijskiej filii luksemburskiej filii islandzkiego banku Kaupthing (Kaupthing Bank Belgium jest filią Kaupthing Luxembourg, czyli luksemburskiej filii islandzkiego banku), który, znalazłszy się na krawędzi bankructwa, został w październiku znacjonalizowany. Luksemburg zagwarantował wypłacalność wkładów jedynie do 20 tys. euro.

Bank Kaupthing przyciągał klientów obiecując bardzo atrakcyjne oprocentowanie.

Kto ich obroni?

Roszczenia finansowe wobec islandzkich banków mają też Brytyjczycy. Z tego powodu została odwołana planowana misja brytyjskich sił powietrznych RAF w Islandii.

W ramach ustaleń wewnątrznatowskich począwszy od grudnia pewna liczba maszyn RAF miała stacjonować w bazie lotniczej pod Reykjavikiem z zadaniem patrolowania islandzkiej przestrzeni powietrznej. Islandia nie ma własnej armii, dlatego kraje NATO na zasadzie rotacji strzegą przestrzeni powietrznej tego kraju.

Powodem napiętych stosunków brytyjsko-islandzkich jest wykorzystanie przez władze brytyjskie ustawodawstwa dopuszczającego zamrożenie aktywów finansowych cudzoziemców lub zagranicznych organizacji, jeśli służą one wspieraniu działalności terrorystycznej.

W październiku Londyn posłużył się ustawą przyjętą po zamachach terrorystycznych 11 września 2001 r. do zabezpieczenia interesów brytyjskich depozytariuszy, którzy mieli oszczędności w brytyjskich filiach islandzkich banków, gdy banki te popadły w tarapaty.

Rząd Islandii uznał zamrożenie aktywów brytyjskich filii banków islandzkich za "nieprzyjazne działanie" ze strony brytyjskiego rządu. Jego skutkiem było wymuszenie upadku islandzkich spółek-matek tych filii.

Kto im odda pieniądze?

Brytyjczycy chętnie powierzali swoje oszczędności islandzkim bankom ze względu na korzystne stopy oprocentowania kont oszczędnościowych. Oprócz klientów prywatnych islandzkie banki przyciągnęły też fundusze brytyjskich organizacji publicznych, m.in. gmin. Łączną wysokość tych ostatnich ocenia się na ok. 1 mld funtów.

Zobowiązania finansowe słabo regulowanych islandzkich banków narosły do poziomu dziesięciokrotnie wyższego niż PKB tego kraju, co po krachu na międzynarodowych rynkach finansowych obciążało bank centralny Islandii zobowiązaniami, którym nie mógł sprostać.

/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane