• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Merkel: Warum? Obama: I didn't know...

Kanclerz Niemiec Angela Merkel rozmawiała telefonicznie z prezydentem USA Barackiem Obamą o decyzji amerykańskiego koncernu General Motors, który zrezygnował z planowanej sprzedaży spółki Opel. Obama miał tłumaczyć, że nie był włączony w proces decyzyjny Rady Dyrektorów GM.

O rozmowie, która miała miejsce w środę wieczorem, poinformował w czwartek w komunikacie rzecznik niemieckiego rządu Ulrich Wilhelm. - Kanclerz Merkel i prezydent Obama uzgodnili, że na bieżąco będą porozumiewać się w tej sprawie - oświadczył rzecznik.

Rozmowa z prezydentem Obamą utwierdziła mnie w przekonaniu, że także on nic nie wiedział o zmianie stanowiska w General Motors

merkel o obamie

- Rozmowa z prezydentem Obamą utwierdziła mnie w przekonaniu, że także on nic nie wiedział o zmianie stanowiska w General Motors - skomentowała to później Angela Merkel.

Zapowiedziała też, że niemiecki rząd federalny będzie nalegać na to, by General Motors możliwie najszybciej przedstawił nową strategię restrukturyzacji Opla oraz do końca listopada spłacił udzielony spółce kredyt przejściowy w wysokości 1,5 mld euro.

Zerwane tuż przed podpisem

We wtorek General Motors ogłosił, że nie sprzeda większości udziałów w Oplu inwestorom preferowanym przez rząd niemiecki nabywcom - austriacko-kanadyjskiemu producentowi części Magna oraz rosyjskiemu bankowi Sbierbank.

Kanclerz Merkel dowiedziała się o tej decyzji tuż przed odlotem z Waszyngtonu, gdzie kilka godzin wcześniej spotkała się z Obamą. Podczas tamtej rozmowy nie poruszono tematu Opla.

Część niemieckich komentatorów sugeruje, że amerykański rząd, który jest obecnie właścicielem 60 proc. udziałów w GM, mógł wiedzieć już wtedy o możliwej decyzji Rady Dyrektorów koncernu.

Decyzja o odstąpieniu od sprzedaży uważana jest za porażkę rządu Niemiec oraz samej Merkel, która zabiegała o przejęcie Opla przez Magnę i Sbierbank. GM wycofał się z negocjowanej przez wiele miesięcy transakcji, tłumacząc to "widokami na poprawę w branży motoryzacyjnej".

Decyzja ta doprowadziła do protestów w Niemczech, gdzie Opel zatrudnia najwięcej osób. Natomiast w Wielkiej Brytanii, gdzie działają dwie fabryki koncernu, decyzję przyjęto z ogromnym zadowoleniem.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane