• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Ma być czyściej, ale drożej

Ma być czyściej, ale drożej
Foto: TVN24 Foto: KE bierze się za ekologię

Do 2020 roku 20 proc. energii w UE będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych przez co emisja CO2 ma spaść o 20 proc. - zaproponowała Komisja Europejska. W Polsce "zielona energia" ma stanowić 15 proc. KE umożliwia przy tym rozwój tzw. czystych energii węglowych. Tyle, że podnoszą one produkcję energii o 60 proc.

Komisja przedstawiła propozycję przepisów, które są odpowiedzią UE na zmiany klimatyczne na Ziemi. Dała też zielone światło do rozwoju w UE czystych technologii węglowych. Chodzi o prace nad raczkującą technologią wychwytywania i podziemnego magazynowania dwutlenku węgla pochodzącego przede wszystkim z elektrowni węglowych, na których opiera się polska energetyka (carbon capture and storage - CCS). Pozwalają one ograniczyć emisję CO2 o 80-90 proc. Ale koszt tej technologii jest ogromny - szacuje się, że zwiększa cenę wyprodukowanej energii o 60 proc. - CCS jest jedyną szansą dla Polski, żeby utrzymać niezależność energetyczną - uważa eurodeputowany PO Jerzy Buzek, specjalizujący się w sprawach ochrony środowiska i energetyki.

Skąd wziąć na ekologię?

Sposobem na zmniejszenie emisji będą niskie limity dla zakładów przemysłowych, które w dodatku za prawo do emisji będą musiały słono płacić. Poza tym KE chce nałożyć limity na kraje członkowskie, ograniczając emisje z transportu, budownictwa, rolnictwa czy gospodarki odpadami.
- My zmniejszymy konkurencyjność europejskiego przemysłu, ale wpływ na świat będzie znikomy - uważa prof. Buzek.

Produkcja energii w Polsce w 94 proc. jest obecnie oparta na węglu - to najwyższy odsetek w UE. Zdaniem prof. Buzka, nawet zwiększenie udziału energii odnawialnej i inwestycje w energetykę jądrową nie wyeliminują tego uzależnienia.
- Zamiast się zarzynać finansowo, zarzynać przemysł, wydajmy 10 mld euro na technologie węglowe i dokonajmy skoku technologicznego - postuluje Buzek.

Jego zdaniem, dzięki nakładom na badania i rozwój, realne jest obniżenie kosztów CCS, tak by w roku 2020 ta technologia zwiększała koszt produkcji energii jedynie o ok. 20 proc.

Problem w tym, że w nowej dyrektywie KE nie przewiduje żadnych środków na wspieranie rozwoju CCS i patrzy na sprawę sceptycznie.

Buzek chce jednak nadal promować CCS - 18 marca na jego zaproszenie komisarz ds. energii Andris Piebalgs weźmie udział w Katowicach w konferencji na temat rozwoju czystych technologii węglowych.

mkg

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane