• rozwiń
    • WIG20 2208.06 -0.18%
    • WIG30 2497.18 -0.12%
    • WIG 57962.04 -0.04%
    • sWIG80 11412.86 -0.35%
    • mWIG40 3667.15 +0.49%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:44

Dostosuj

Lufthansa strajkuje. Pustki na lotniskach

Lufthansa strajkuje. Pustki na lotniskach
Foto: APTN / fot. PAP/EPA Foto: Pustki na lotniskach. Lufthansa strajkuje

Już kilkaset lotów odwołały do południa niemieckie linie lotnicze Lufthansa. Powodem zakłóceń jest największy w historii strajk pilotów linii, który rozpoczął się o północy i potrwa do czwartku. Wbrew obawom, na niemieckich lotniskach panuje spokój, bo większość pasażerów zmieniła rezerwacje bądź przesiadła się na kolej.

Strajk zapowiedziano już w zeszłą środę, dlatego pasażerowie mieli czas, by zmienić plany podróży. Jednocześnie - na czas strajku w Lufthansie - niemiecki przewoźnik Deutsche Bahn uruchomił dodatkowe połączenia.

Telewizja informacyjna N24 pokazuje niemal puste hale największego w kraju lotniska we Frankfurcie nad Menem, a także w Monachium i berlińskiego Tegla.

W poniedziałek nie odbędzie się 800 lotów

Lufthansa szacuje, że tylko w poniedziałek zmuszona będzie odwołać w sumie 800, czyli dwie trzecie wszystkich zaplanowanych lotów, przede wszystkim na trasach krajowych oraz niektóre połączenia międzynarodowe.

Także należące do Lufthansy tanie linie Germanwings odwołają w sumie jedną trzecią planowanych lotów. Pozostałe maszyny mają startować według specjalnego rozkładu. Strajk ma potrwać do północy w czwartek.

Natomiast w ciągu czterech dni strajku anulowanych będzie ok. 3200 lotów. Również tanie linie Germanwings odwołają 200 ze swych 600 lotów przewidzianych w ciągu najbliższych czterech dni.

Normalnie niemiecki przewoźnik oferuje dziennie ok. 1800 lotów, w tym 160 długodystansowych.

Protestują piloci. Chcą podwyżek

Do strajku, ogłoszonego przez związek zawodowy Cockpit, przystąpiło ponad 4 tysięcy kapitanów i drugich pilotów samolotów Lufthansy, w tym także maszyn Lufthansa Cargo i linii Germanwings.

Piloci żądali podwyżki wynagrodzeń o 6,4 proc., a także prawa wpływu na decyzje. Protestują również przeciwko planom oszczędnościowym Lufthansy, które zakładają m.in. przenoszenie miejsc pracy do zagranicznych filii, takich jak Austrian Airlines i Lufthansa Italia, gdzie zarobki są niższe.

Piloci żądają gwarancji bezpieczeństwa zatrudnienia i stosowania obowiązujących w Niemczech standardów dotyczących warunków pracy także dla pilotów Lufthansy zatrudnianych za granicą.

Straty na 200 mln euro

Strajk może kosztować Lufthansę około 200 mln euro. Rzecznik firmy, Klaus Walther powiedział w radiu Deutschlandfunk, że Lufthansa jest gotowa do dialogu, jednak część postulatów jest dla koncernu nie do przyjęcia.

Rzecznik związku zawodowego Cockpit powiedział, że na razie nie doszło do rozmów z władzami koncernu w sprawie przerwania strajku. - Najwidoczniej czterodniowa akcja to zbyt mała presja dla Lufthansy - ocenił we Frankfurcie nad Menem, cytowany przez agencję dpa przedstawiciel związku Alexander Gerhard-Madjidi.

Niemiecka gospodarka ma problemy

Lufthansa jest największym towarzystwem lotniczym w Europie. Zatrudnia 110 tys. pracowników. Doświadczony pilot zarabia w Niemczech ok. 250 tysięcy euro rocznie.

Analitycy podkreślają, że sytuacja w Lufthansie jest odbiciem szerszych problemów niemieckiej gospodarki, której ożywienie zakończyło się z końcem 2009 r. Pracownicy bojąc się utraty pracy domagają się od pracodawców obietnicy bezpieczeństwa zatrudnienia, w zamian za ustępstwa w dziedzinie płacowej. Porozumienie tego typu zawarto niedawno w koncernie samochodowym Volkswagen.

ktom, mon/tr ram/k

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane