• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Lotos sprzedamy. Może kiedyś

Lotos sprzedamy. Może kiedyś
Foto: Lotos Foto: "Rosjan nie wykluczamy" - mówi premier Donald Tusk o prywatyzacji Lotosu

Już wydawało się, że Skarb Państwa zaczął na serio prywatyzować zapraszając inwestorów do rokowań na temat kupna 53 proc. akcji Lotosu. Premier jednak rozwiewa te złudzenia i mówi, że nie należy się spodziewać jakiejkolwiek decyzji przed 2012 rokiem.

Premier zapewnia jednak, ze w sprawie kupna Grupy Lotos wszystkie oferty będą brane pod uwagę. Odnosi się w ten sposób do zainteresowania Rosjan tą spółką.

- Nie ukrywamy, także przed zainteresowanymi ze strony rosyjskiej, że Lotos dla Polski jest firmą o szczególnym znaczeniu. Będziemy analizowali wszystkie oferty bardzo serio. Nie odrzucamy z zasady żadnej oferty, ale nie należy spodziewać się jakiejkolwiek decyzji przed rokiem 2012 - powiedział Tusk na konferencji po posiedzeniu rządu.

30 października resort skarbu zaprosił inwestorów do negocjacji w sprawie kupna 53 proc. akcji Grupy Lotos. Zaproszenie skierował głównie do tych podmiotów, które prowadzą działalność w sektorze górnictwa ropy naftowej. Inwestorom, którzy zgłoszą zainteresowanie kupnem akcji Grupy Lotos, od 15 grudnia do 31 stycznia 2011 roku ma być udostępnione memorandum informacyjne. Inwestorzy, którzy odbiorą memorandum, będą mieli czas do 4 lutego 2011 roku na złożenie pisemnych ofert.

"Bardzo długotrwały projekt"

Tusk powiedział we wtorek, że rozpisanie tego procesu przez ministra skarbu Aleksandra Grada rząd traktuje jako wstęp do "być może bardzo długotrwałego projektu".

- Będziemy też starali się na tym pierwszym etapie (...) realnie wycenić wartość Lotosu. Natomiast czy to zakończy się prywatyzacją, tego nie wie nikt, bo oferty muszą spełniać z naszego punktu widzenia różnego typu wymogi - podkreślił premier. Wyjaśnił, że chodzi o wymogi finansowe, ale także wymogi bezpieczeństwa energetycznego.

"Rosjan nie wykluczamy"

Pytany przez dziennikarzy o zainteresowanie Rosjan polską spółką paliwową odparł, że "ze względów narodowych nikogo nie wykluczamy, więc Rosjan także nie".

- Ale wymogi, jakie będziemy stawiali ewentualnym nabywcom, mogą być dla niektórych trudne do zaakceptowania. One na pewno będą wymogami gwarantującymi bezpieczeństwo energetyczne Polski - zastrzegł premier. Przyznał, że zainteresowanie inwestowaniem w Polsce ze strony Rosjan jest "bezdyskusyjne".

- Stwierdziłem rzecz, która z punktu widzenia mojego rządu jest oczywista, że każdy, kto będzie chciał w Polsce inwestować, będzie oceniany pod kątem biznesowej wartości oferty - powiedział Tusk. Zaznaczył, że jeżeli Rosjanie będą zainteresowani inwestycjami, udziałem w prywatyzacji czy wspólnymi projektami, to "w Polsce skończył się okres uprzedzenia wobec Rosji, ale nie ma mowy o tym, by ktokolwiek - także Rosja - mogła liczyć na jakieś szczególne przywileje".

Czy Rosnieft i Gazprom Nieft pójdą w ślady Łukoilu

O zainteresowaniu koncernów z Rosji udziałem w prywatyzacji Grupy Lotos mówił w Warszawie prezydent Miedwiediew po poniedziałkowych rozmowach z prezydentem Bronisławem Komorowskim.

Rosyjskie media poinformowały we wtorek, że dwa koncerny naftowe z Rosji, Rosnieft i Gazprom Nieft, mogą wspólnie złożyć ofertę kupna Grupy Lotos.

Koncerny naftowe z Rosji od dawna próbują umocnić się na polskim rynku. W 2002 roku Lotosem interesował się Łukoil, jednak władze Polski zrezygnowały wtedy z prywatyzacji spółki.

ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane