• rozwiń

Los szefa Enei wisi na włosku

Los szefa Enei wisi na włosku
Foto: TVN24 Foto: Zamieszanie w Enei

Kadrowe roszady, interwencja resortu skarbu i śledztwo CBA - atmosfera w energetycznej spółce Enea jest coraz bardziej elektryzująca. W rezultacie mogą polecieć głowy prezesa i członka zarządu firmy - pisze "Puls Biznesu".

Zmiany w zarządzie spółki to jeden z punktów porządku obrad zwołanej w trybie pilnym na najbliższy czwartek rady nadzorczej Enei. - Porządek nie został jeszcze przyjęty, więc nie ma pewności, że taki punkt będzie głosowany, jednak faktycznie został zgłoszony na czwartkowe posiedzenie - przyznaje na łamach "Pulsu Biznesu" przewodniczący rady Michał Łagoda.

Na razie RN nie precyzuje, o jakie zmiany w zarządzie chodzi. Jednak według ustaleń "Pulsu Biznesu" przedmiotem rozważań rady ma być odwołanie prezesa Enei Pawła Mortasa i Marka Hermacha, członka zarządu grupy odpowiedzialnego za sprawy handlowe.

Resort chce zmian

Z informacji gazety wynika, że inicjatorem zmian kadrowych jest Skarb Państwa, właściciel ponad 76 procent akcji.

Skarb ma w 10-osobowej radzie pięciu przedstawicieli. Tylko jeden z nich, Wojciech Chmielewski, jest pracownikiem resortu skarbu. W ministerstwie piastuje stanowisko wicedyrektora Departamentu Nadzoru Właścicielskiego i Prywatyzacji III. Według nieoficjalnych informacji, to właśnie ten departament poprosił o wprowadzenie do porządku obrad punktu o zmianach kadrowych. Według gazety Jan Bury, wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę, nic o tym nie wie.

Motywów ewentualnego odwołania Pawła Mortasa nie zna też szef rady. Przynajmniej na razie. Jego zdaniem, wątpliwości mogą dotyczyć Elektrowni Kozienice, spółki z grupy kapitałowej Enea. - Słyszałem o nieprawidłowościach w kontekście Kozienic. Nie wiem, czy chodzi o zaniedbania w nadzorze, czy o jakieś stare sprawy - dodaje.

Po lupą agentów

Jak ustalił "Puls Biznesu", elektrownię od niedawna bada CBA. - Nasi funkcjonariusze prowadzą czynności analityczne związane ze spółką. Od ich wyniku będą zależały dalsze badania CBA w tej sprawie - przyznaje Temistokles Brodowski, rzecznik CBA. Według Mortasa, który pełni jednocześnie szefa rady nadzorczej Kozienic, CBA poprosiło spółkę o dokumentację dotyczącą przetargów prowadzonych w 2008 r.

Audyt w elektrowni prowadzi też Enea. Jak twierdzi Paweł Mortas, badanie odbywa się w ramach rocznego planu audytów, którym poddawane są kolejne spółki grupy. Obejmuje nie tylko przetargi, ale też m.in. zakupy węgla i handel energią.

Do polityki przetargowej Kozienic rada ma zastrzeżenia. - Nie podoba nam się, że spółki grupy ze sobą nie współpracują. Mamy własne firmy budowlane i elektrotechniczne. Chcielibyśmy, żeby przynajmniej były informowane o przetargach w Kozienicach. Jeśli zlecenia będą realizowane przez nasze spółki, pieniądze zostaną w grupie - mówi Mortas.

bgr/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane