• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Walka o budżet UE 2014-2020

Londyn chce ciąć dalej, Berlin o furtce awaryjnej

Foto: EPA Foto: Cameron chce więcej oszczędności

Kompromisowy projekt unijnego budżetu proponowany przez przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya nie idzie wystarczająco daleko w redukcji wydatków - powiedział rzecznik brytyjskiego premiera Davida Camerona. Niemiecka kanclerz Angela Merkel nie wykluczyła zaś, że na początku przyszłego roku konieczny będzie dodatkowy szczyt na temat wieloletniego budżetu UE, jeśli w czwartek i piątek nie dojdzie do porozumienia przywódców Unii.

Komisja Europejska zaproponowała w ubiegłym roku budżet UE na lata 2014-20 w wysokości 1033 mld euro w tzw. zobowiązaniach (988 mld euro w tzw. płatnościach). Najnowsza propozycja przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya przewiduje około 75 mld euro cięć (a nawet 80 mld, włączając w to instrumenty pozabudżetowe, jak fundusz na pomoc rozwojową w krajach trzecich) i zamyka się sumą wydatków UE na poziomie 973,2 mld euro (w tzw. zobowiązaniach).

- Chociaż propozycje Van Rompuya są krokiem we właściwym kierunku, uważamy, że wciąż są dziedziny, gdzie można dokonać dalszych redukcji - powiedział rzecznik brytyjskiego premiera.

Cameron rozmawiał z Van Rompuyem we wtorek. W minionym tygodniu szef UE zgłosił propozycję unijnego budżetu, która, jak pisze Reuters, miała na celu udobruchanie Wielkiej Brytanii domagającej się większych cięć wydatków planowanych przez UE.

Merkel o drugiej szansie

Z kolei Merkel w wystąpieniu na forum niemieckiego Bundestagu zapewniła, że jej rząd chce porozumienia budżetowego już na najbliższym szczycie w czwartek i piątek w Brukseli. - Nie wiem czy to się uda. Chcemy porozumienia. W razie potrzeby będziemy musieli spotkać się jeszcze raz na początku przyszłego roku - powiedziała.

- Dla wielu krajów UE, które przeprowadzają konsolidację budżetów, europejskie środki są niemal jedynymi środkami na inwestycje, które będą mieć do dyspozycji w najbliższej przyszłości - dodała. - Chodzi też o to, jak Europa będzie się rozwijać w latach 2014-2020.

Polska jest przeciwna cięciom, szczególnie na unijną politykę spójności.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane