• rozwiń

Litr benzyny za 6 zł? To nie zły sen!

Litr benzyny za 6 zł? To nie zły sen!
Foto: TVN24 Foto: Ceny paliw są na piewwszej linii podwyżek

Wizja nieprzekraczalnej granicy 200 dolarów za baryłkę ropy jest coraz bardziej realna. A to oznacza, że w grudniu za litr paliwa na stacji benzynowej możemy zapłacić grubo ponad 6 zł - alarmują eksperci.

Konsekwencją tak drogiej ropy będzie 7-procentowa inflacja - prognozują analitycy - co pociągnie za sobą spowolnienie gospodarki i zwolnienia pracowników. Postrach ekonomistów, czyli baryłka ropy za 200 dolarów to nie utopia. Ta wizja, do tej pory tylko w fazie ponurych proroctw, jest coraz bardziej realna. Ekonomiści banku Unicredit opracowali najnowszy raport, według którego taką cenę surowca zobaczymy już w grudniu.

Tak drastyczny i szybki skok cen ropy naftowej w krótkim czasie, oznaczałby poważne konsekwencje dla gospodarki światowej i naszych portfeli - twierdzą eksperci z Unicredit.

Co nam grozi

Ceny ropy są ostatnio nieprzewidywalne. Tydzień temu baryłka osiągnęła rekordową cenę 134 dolarów, po czym błyskawicznie przekroczyła 140. W poniedziałek za baryłkę trzeba było zapłacić 142,99 dolarów.

Gdyby czarny scenariusz - 200 dolarów za baryłkę - się spełnił, litr benzyny mógłby kosztować nawet 6,11 złotych, olej napędowy: 6,36 złotych. W efekcie wysokiej ceny ropy wzrośnie inflacja i to we wszystkich sektorach rynku, nie tylko w kategorii paliw. W efekcie, jak prognozuje "Gazeta Prawna", poziom inflacji sięgnąłby nawet 7 procent, co pociągnie za sobą dalszy wzrost stóp procentowych - nawet do 7 procent. To z kolei oznacza wolniejszy nawet o 1 punkt procentowy wzrost gospodarki.

- Z cenami ropy związane są ceny innych surowców, jak gazu czy węgla - komentuje Krzysztof Rybiński z Ernst&Young. - Przy jednoczesnym uwolnieniu cen prądu może to oznaczać, że czeka nas typowy szok "stagflacyjny", tj. wysoka inflacja i niższy wzrost gospodarczy.

Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku mówi "Gazecie Prawnej", że największe podwyżki cen na polskim rynku mogłyby dotyczyć sektora usług, bo te nie mają konkurencji w postaci importu. Z jednej strony reaguje polityka pieniężna, z drugiej w pewnych branżach ceny i tak nie rosną ze względu na konkurencję zagranicznych producentów, ale rosną koszty produkcji - mówi "Gazecie Prawnej" Borowski. - Zmusza to albo do zwiększenia wydajności pracy, co jest czasochłonne, albo do zwolnień pracowników - dodaje ekspert.

Ropa a wakacje

Najbardziej narażone na wzrosty są ceny usług transportowych. Przeciwko galopującym cenom paliw protestowali już kierowcy w wielu krajach, także w Polsce.

Na pewno mogą zdrożeć bilety lotnicze.

- Paliwo lotnicze to 30-40 procent kosztów przewoźnika - mówi Wojciech Kądziołka, rzecznik LOT-u. - W zeszłym roku tona paliwa lotniczego kosztowałą 600-700 dolarów, dziś jest to 1700 dolarów. Na świecie zdarzały się bankructwa przewoźników, nie tylko lotniczych, z powodu wysokich cen ropy. To musi przełożyć się w końcu na ceny biletów, bo firmy lotnicze nie mają innego pola manewru w obniżaniu kosztów własnych - podkreśla Kądziołka.

CENY ROPY JUŻ ZMUSZAJĄ PILOTÓW DO REDUKCJI PRĘDKOŚCI - CZYTAJ WIĘCEJ

Główni rozgrywający

Zdaniem analityków z Unicredit, ceny ropy mogą w tym roku zależeć od tak różnych czynników, jak pogoda i polityka. Zbliża się sezon huraganów, a to oznaczać może duże straty po uderzeniach żywiołu. Także ewentualne uderzenie USA na Iran jest oceniane jako jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla cen ropy. W dodatku doniesienia o małych zapasach tego surowca znacząco podnoszą temperaturę rynku i powodują paniczne ruchy inwestorów.

Gdyby doszło do najgorszego, czyli gwałtownych ruchów cen na rynku ropy, najpierw recesja czeka gospodarkę amerykańską. Niewykluczone, że pojawi się ona także w strefie euro. Dla takich krajów jak Polska oznacza to spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego.

lad

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane