• rozwiń
    • WIG20 2319.71 -0.23%
    • WIG30 2662.64 -0.26%
    • WIG 59738.56 -0.33%
    • sWIG80 11584.37 -0.50%
    • mWIG40 4033.33 -0.77%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Walka o budżet UE 2014-2020

Lewandowski: To będzie trudne popołudnie, będą krzyki i protesty

Lewandowski: To będzie trudne popołudnie, będą krzyki i protesty
Foto: TVN24 Foto: Lewandowski: obecny szczyt będzie miał inny przebieg niż listopadowy

Mamy do czynienia z malejącym budżetem UE, będzie to więc trudne popołudnie, będą głośne krzyki i protesty - tak mówił o budżetowym szczycie UE we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski. Jego zdaniem, Herman Van Rompuy przedstawi dziś ostateczną propozycję, w której znajdą się prezenty dla najbardziej niezadowolonych.

Lewandowski podkreślił, że dla niego najważniejsze jest, aby Europa zdała nie tylko egzamin budżetowy, ale też z kształtowania swojej przyszłości. - Bo budżet to nic innego, jak przyszłość ubrana w liczby - zaznaczył.

W jego opinii, jeśli dojdzie do porozumienia, to Polska będzie jego głównym beneficjentem.

- Po południu poszczególne delegacje przyjrzą się swoim aspiracjom w malejącym budżecie i to będzie niewygodne spojrzenie. Natomiast płatnicy netto, czyli ci, którzy głównie wpłacają do unijnej kasy, wzajemnie ocenią swoje pozycje, oszacują też, czy są dobrze potraktowani - powiedział Lewandowski.

- Będzie to trudne popołudnie, bo mamy do czynienia z malejącym budżetem Unii Europejskiej. Będą głośne krzyki i protesty. Pierwsze godziny zapowiadają się jako godziny dużego napięcia - zaznaczył.

Ostre warunki

W opinii unijnego komisarza, sztuka negocjacji budżetowych to sztuka odwołania się do odpowiedzialności liderów, którzy powinni wiedzieć, że to drugie spotkanie powinno być ostatecznym spotkaniem, kształtującym wizję Europy na następne siedem lat. 

- Wtedy będą i polskie pieniądze - zaznaczył Lewandowski.

Jego zdaniem, Wielka Brytania stawia bardzo ostre warunki dla pozostałych krajów, jeśli chodzi o malejący budżet oraz w kwestii rabatów budżetowych, jakie chce uzyskać. - To zmobilizuje inne kraje, aby się ubiegać o swoje przywileje - ocenił.

- Dziś Herman Van Rompuy przedstawi ostateczną propozycję, w której będą celowe prezenty dla najbardziej niezadowolonych i sposób sprawiedliwego potraktowania tych, którzy wpłacają do unijnej kasy. Nie będzie czasu na negocjacje - powiedział Lewandowski.

- Inny będzie przebieg spotkania niż tego w listopadzie. Po to ono było w listopadzie, żeby zbliżyć stanowiska i wykonać ciężką robotę. Dziś są możliwe tylko konkretne zmiany, ale nie zmiana reguł, które dziś popołudniu zobaczą delegacje z 28 krajów [27 państw UE plus Chorwacja - red.]  - dodał.

Wyjaśnił, że nocna rozgrywka o budżet będzie polegała na tym, że niezadowoleni muszą się odnaleźć w malejącym budżecie, a kraje wpłacające muszą ocenić, że są sprawiedliwe potraktowani.  

Unijny szczyt

Dziś po południu w Brukseli rozpoczyna się szczyt UE na temat nowego unijnego budżetu na lata 2014-2020.

Poprzedni w tej sprawie zakończył się bez porozumienia, bo kraje-płatnicy netto do unijnej kasy domagały się dodatkowych oszczędności w wysokości ok. 30 mld euro wobec kompromisowej propozycji szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya.

Polsce zależy na tym, by oszczędzono politykę spójności, której jest największym beneficjentem, oraz Wspólną Politykę Rolną, której broni też Francja. Chodzi zwłaszcza o środki na rozwój obszarów wiejskich, z którego teraz najwięcej przypada Polsce.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane