• rozwiń

Leki pod specjalnym nadzorem. Resort zdrowia nie chce za nie płacić

Leki pod specjalnym nadzorem Odtwórz: Leki pod specjalnym nadzorem
Foto: sxc.hu | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: W ubiegłym roku pacjenci sprowadzili z zagranicy 20 tys. leków, ale resort zapłacił tylko za 5 tys. | Video: Leki pod specjalnym nadzorem

Tylko w jednym przypadku na cztery resort zdrowia zgadza się sfinansować leki ratujące zdrowie i życie sprowadzane z zagranicy - czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Często resort najpierw wydaje zezwolenie, ale później nie godzi się na opłacenie kosztów kuracji. "DGP" podaje, że w zeszłym roku pacjenci sprowadzili z zagranicy 20 tys. leków, ale resort zapłacił tylko za 5 tys. Do września 2014 roku ministerstwo zapłaciło za 3,7 tys. leków z 15 tys. sprowadzonych przez pacjentów.

Nieprzyjazne przepisy

Urzędnicy tłumaczą się przepisami. Cytowani przez gazetę eksperci uważają, że ci interpretują je na niekorzyść pacjentów.

Refundacja polega na możliwości nabycia przez pacjenta leków, których koszt w całości lub w części pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia. Odbywa się to na podstawie stworzonego przez ministerstwo zdrowia wykazu leków refundowanych.

Pacjenci otrzymują na podstawie recepty wystawionej przez lekarza leki podstawowe, uzupełniające oraz leki recepturowe za opłatą ryczałtową (za leki podstawowe i recepturowe) lub w wysokości 30 proc. lub 50 proc. ceny leku (za leki uzupełniające).

Niektórzy chorującym na choroby zakaźne, psychiczne i niektóre choroby przewlekłe, wrodzone lub nabyte leki mogą być przepisywane bezpłatnie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane