• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Kupcy robią miejsce piłkarzom?

Kupcy robią miejsce piłkarzom?
Foto: TVN24 Foto: Jeszcze targowisko, ale niedługo może już stadion

Termin na wyniesienie się handlarzy z korony Stadionu Dziesięciolecia minął 30 lipca. A może i nie? Minister Elżbieta Jakubiak ma niemały problem - czytamy w "Życiu Warszawy".

Handlujących na Jarmarku Europa jest coraz mniej. Część z nich jest na urlopach, ale część zaczęła już szukać nowego miejsca pracy, bo wiedzą, że prędzej, czy później będą musieli to zrobić. Mieli dość zawieszenia po odwołaniu ministra Lipca czy aresztowanie dyrektorów COS-u.

- Nigdzie nie będzie tak dobrze jak tutaj, ale ja muszę myśleć o swojej pracy i rodzinie – mówi sprzedający ubrania pan Marek. – Oczywiście, że lepiej byłoby przenieść wszystkich w jedno miejsce, bo wtedy poszliby za nami klienci, ale ja nie mogę tyle czekać. Cezary Bunkiewicz, wiceprezes Polskiego Klubu Gospodarczego, mniejszy ruch na jarmarku tłumaczy sezonem urlopowym. Jednocześnie przyznaje, że część handlujących zmieniła miejsce. – Każdy czegoś szuka, bo widzi zagrożenie utratą pracy – mówi Bunkiewicz.

Elżbieta Jakubiak, która od wtorku kieruje Ministerstwem Sportu i Turystyki, ma pomysł, jak rozwiązać problem stadionu tak, żeby kupcy byli zadowoleni, a budowa areny narodowej wreszcie ruszyła. O szczegółach nie chce jednak mówić.
– W tym tygodniu spotkam się z kupcami, chcę im złożyć propozycję – mówi Elżbieta Jakubiak. – To trudna sprawa i jest dylemat między tym, że wiele osób ma tam swoje miejsca pracy, a tym, że ma powstać Stadion Narodowy. Trzeba zachować daleko idącą ostrożność - dodaje i obiecuje, że w ciągu dwóch tygodni, po konsultacjach ze wszystkimi zainteresowanymi, powstanie całościowy plan resortu dotyczący stadionu.


O miesiąc za długo

Pełniący obowiązki dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu Piotr Apollo uważa, że handel powinien zniknąć z korony stadionu już w lipcu, bo firma Damis, dzierżawiąca handlarzom teren, miała umowę do 30 czerwca.

Kupcy zostali na koronie, ponieważ porozumieli się z poprzednimi władzami COS. Nie podpisali jednak odpowiedniej umowy, a tego samego dnia dyrektorzy ośrodka zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Zanim obecne władze COS zdecydują, co dalej z handlem na koronie, chcą spotkać się z minister sportu. Podobnych spotkań było już wiele. Zwykle wszyscy deklarowali chęć porozumienia, brakowało jednak konkretów. – W tym wszystkim jest za mało powagi ze strony COS-u – komentuje Cezary Bunkiewicz.

Na razie nie wiadomo, gdzie przeniosą się kupcy. Dwa zaproponowane im miejsca – na Targówku i na Białołęce – nadal pozostają w sferze obietnic. Wymagają też dostosowania i nie da się tam zacząć handlu od zaraz.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane