• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Kuba idzie w ślady Chin? Ekonomiści krytykują reformy Castro

Kuba idzie w ślady Chin? Ekonomiści krytykują reformy Castro
Foto: CC BY SA 2.0 Flickr/ advencap Foto: W tym roku rząd Kuby obniżył prognozę wzrostu gospodarczego do 1,4 proc.

Kubańscy ekonomiści coraz głośniej krytykują władze za niekonsekwentne zarządzanie gospodarką w radzieckim stylu. Ich zdaniem reformy rynkowe są zbyt skromne, aby pobudziły słaby wzrost - pisze "Rzeczpospolita".

Prezydent Raul Castro zaproponował zatwierdzony w 2008 roku program reform złożony z 311 punktów. Według jego założeń rolnictwo miało zostać zliberalizowane, a usługi przekazane większym spółdzielniom i małym prywatnym punktom.

Kubańczycy uciekają z kraju

Rozpoczęcie realizacji planu naprawczego państwa wzbudziło oczekiwania u wielu Kubańczyków, ale później wywołało duże rozczarowanie. Z powodu braku dostępu do dobrze płatnych miejsc pracy coraz bardziej rośnie frustracja obywateli. Wielu z nich w celu polepszenia warunków życia podejmuje się niebezpiecznych i nielegalnych prób ucieczki morzem do Stanów Zjednoczonych - pisze "Rz".

Dotychczasowe reformy nie dały na razie oczekiwanego wzrostu gospodarczego. W tym roku rząd obniżył jego prognozę do 1,4 proc. Ceny żywności rosną co roku średnio o 10 proc. Ponad 70 proc. gospodarki należy nadal do państwa, zwykle w postaci monopoli.

Ekonomiści coraz śmielej krytykują program kubańskiego przywódcy. Jako że na ogół są członkami partii, a niektórzy mają kontakty z wysoko postawionymi przedstawicielami władz, to istnieje nadzieja, że uda im się wywołać debatę w samym rządzie o tempie i zakresie reform. Do zmian nawoływali od lat, ale nigdy nie mierzyli tak ostro w same filary ustroju.

Brak konkurencji

Jeden z najbardziej znanych i wpływowych ekonomistów Juan Triana twierdzi, że rządowe reformy wskazały na zależność od mechanizmów rynkowych, ale władze nadal nie przewidują konkurencji w głównych sektorach gospodarki i w ponad 2 tys. państwowych firm. - Koszty nieuznawania znaczenia konkurencji dla rozwoju płacimy niższym od możliwego wskaźnikiem wzrostu, niewłaściwym rozdziałem zasobów, mniejszą od możliwej wydajnością i efektywnością i przede wszystkim brakiem zachęt do innowacji, co jest jednym z głównych motorów rozwoju - stwierdził Triana na niedawnym sympozjum w Hawanie z udziałem urzędników państwowych średniego szczebla i ekonomistów.

Ekonomiści liczą na wzmocnienie bardziej reformatorsko nastawionych przywódców w debatach przy drzwiach zamkniętych. Wielu porównuje procesy na Kubie do pierwszych lat reform w Chinach i Wietnamie, gdzie połowiczne środki okazały się nieskuteczne i w końcu utorowały drogę głębszym reformom - czytamy w "Rz".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane