• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Kształcimy ekonomicznych analfabetów

Kształcimy ekonomicznych analfabetów
Foto: sxc.hu Foto: Podręczniki przedsiębiorczości nie uczą realnej aktywności biznesowej

Absolwenci liceów nie potrafią wziąć kredytu ani wybrać funduszu emerytalnego. Przedsiębiorcy biją na alarm i nazywają sprawę dosadniej: ekonomicznym analfabetyzmem. Ich zdaniem, obowiązkowy w liceum przedmiot o nazwie "podstawy przedsiębiorczości" uczy młodych ludzi jedynie "bezmyślnego klepania formułek, których nie potrafią wykorzystać w życiu".

Z analizy Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości wynika, że nauczyciele podstaw przedsiębiorczości nie potrafią nauczyć biznesu. Wprawdzie jednym z wymogów stawianych pedagogom jest posiadanie tytułu naukowego magistra ekonomii lub ukończenie studiów podyplomowych z zakresu przedsiębiorczości, lecz w praktyce okazało się to fikcją.

Co powinien umieć absolwent liceum?

- zaplanować budżet domowy
- wybrać formę oszczędzania
- założyć firmę
- stworzyć biznesplan
- wybrać najtańszy kredyt
- wybrać fundusz emerytalny
- wypełnić zeznanie podatkowe

Edukacja z przedsiebiorczosci

Sama młodzież narzeka

- Mnie uczy nauczycielka fizyki i czasem mam wrażenie, że jest kompletnie zagubiona - mówi "Dziennikowi" 17-letnia Agnieszka, uczennica liceum w Gdyni. - Czyta formułki z książki, a my czekamy na dzwonek - dodaje.

Licealista z Warszawy jej wtóruje: - Na podstawach było naprawdę tragiczne. Nudno i nieefektywnie. Nauczycielka była niekompetentna, [...] żadnych umiejętności praktycznych stamtąd nie wyniosłem - mówi Sebastian.

Łatwe ofiary

- Młodzi Polacy opuszczający szkołę są analfabetami ekonomicznymi: znają literki, ale nie umieją czytać i tworzyć z nich słów - potwierdza na łamach "Dziennika" Zbigniew Gajewski z Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". - Potem stają się łatwymi ofiarami firm udzielających kredyty, nie potrafią wybrać funduszu emerytalnego - zauważa.

- Taka jest nasza szkoła. Przygotowuje do matury, ale nie do dorosłego życia - dodaje Zbigniew Modrzejewski, prezes Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości., która wraz z NBP funduje uczniom materiały dydaktyczne i szkoli nauczycieli przedsiębiorczości.

Ministerstwo zaradzi?

MEN zgadza się z zarzutami: - Wiemy, że nie jest najlepiej, że zajęcia są kiepsko prowadzone - mówi "Dziennikowi" wiceminister edukacji Zbigniew Marciniak. - Ekonomia nie może być traktowana po macoszemu.

Resort postanowił sytuacji zaradzić: planuje szkolenia dla nauczycieli i wydanie bardziej przystępnych podręczników. A już w 2011 r. zostanie wprowadzony nowy przedmiot: ekonomia w praktyce.

A tymczasem...

Jak dowiaduje się "Gazeta Wyborcza", od przyszłego roku uczniowie będą mieli o połowę mniej zajęć z podstaw przedsiębiorczości. Przedmiotu nie będzie też można zdawać na maturze.

Decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej od września przyszłego roku wymiar godzinowy zajęć z edukacji ekonomicznej w szkołach ponadgimnazjalnych ma zostać zmniejszony o połowę. W praktyce oznacza to, że w ciągu roku zamiast 60 będą mieli 30 godzin zajęć z edukacji ekonomicznej.

lad/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane