• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Kryzys w starych ciuchach

Kryzys w starych ciuchach
Foto: sxc.hu Foto: Polacy omijają sklepy odzieżowe

Kupujemy coraz mniej ubrań. Pierwszy kwartał dla tekstylnych spółek był fatalny. Chociaż oficjalnych wyników jeszcze nie ma, to szacunki wskazują, że sprzedaż w sektorze odzieżowym spadła o jedną trzecią - pisze "Puls Biznesu".

Kryzys coraz mocniej doskwiera producentom i dystrybutorom odzieży. Pierwszego kwartału tego roku zapewne nigdy nie zapomną. Był wyjątkowo kiepski i nie pomogły nawet przeceny, wyprzedaże i promocje. Eksperci mówią, że wart w ubiegłym roku 32,6 mld zł rynek znacznie się skurczy.

Gołe czasy

Odzieżowe spółki jeszcze nie opublikowały finansowych raportów za pierwszy kwartał, ale zarządy już spisały go na straty i czekają na lepsze czasy. Te jednak – zdaniem większości rozmówców gazety - szybko nie nadejdą.

- Trzy pierwsze miesiące tego roku były wyjątkowo słabe dla całej branży. Szacuję, że sprzedaż w sektorze odzieżowym spadła o około 30 proc. Nie liczę na poprawę w drugim kwartale. Myślę, że jeśli nastąpi, to dopiero w drugim półroczu tego roku – mówi Marcin Juzoń, prezes Reportera.

Zarząd Monnari, który bardzo dotkliwie odczuł spowolnienie na własnej skórze (w ubiegłym roku zamiast zapowiadanych 3 mln zł zysku spółka miała 30 mln zł straty), wysnuwa bardziej pesymistyczne wnioski.

- Jeżeli w ogóle będzie jakieś odbicie, to dopiero pod koniec roku. Ale to wariant optymistyczny – zastrzega Katarzyna Latek, wiceprezes Monnari.

mkg/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane