• rozwiń
    • WIG20 2186.08 -0.10%
    • WIG30 2516.34 -0.20%
    • WIG 56690.44 -0.11%
    • sWIG80 11565.36 +0.16%
    • mWIG40 3936.21 -0.09%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:58

Dostosuj

"Kryzys w eurostrefie jak katastrofa wycieczkowca"

Do "tragiczno-absurdalnej" katastrofy włoskiego wycieczkowca Costa Concordia porównuje we wtorek kryzys w strefie euro publicysta "Wall Street Journal", zarzucając przywódcom UE, że ustawicznie mylą się w diagnozach dotyczących kryzysu.

"Kiedy europejskie klasy polityczne pojmą, że sugerowane przez nie rozwiązania kryzysu euro - unia fiskalna, oszczędnościowe budżety, podwyżki VAT, podatek od transakcji finansowych - nie sprawdzają się?" - pyta na łamach gazety komentator działu zagranicznego "WSJ" Stephen Bret.

Nawet największy statek może zatonąć na spokojnych wodach z powodu zaniedbań kapitana. Nawet operacja ratunkowa 50 stóp od wybrzeża może ponieść fiasko, jeśli nikt nie przeprowadził szkolenia, a załoga nie ma pojęcia, jak kierować tratwą ratunkową.

Stephen Bret, "Wall Street Journal"

Urojenia i mylne prognozy

Bret przypomina, jak jesienią zeszłego roku w Nowym Jorku przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy zapewniał, że "sytuacja finansowa strefy euro nie daje poważnych powodów do niepokoju", a głównym problemem jest to, jak zapobiec "dalszym wybuchom irracjonalności rynków".

Publicysta nazywa "urojeniem" przekonanie panujące w Unii Europejskiej, że "Niemcy są silne - przynajmniej na tyle, żeby podciągnąć w górę resztę Europy", ponieważ - jak dodaje - "gospodarka niemiecka skurczyła się w ostatnim kwartale 2011 roku i zmierza w kierunku recesji".

"Znamy powód, dla którego Europa tonie"

Bret zarzuca przywódcom Europy, że "stale i w sposób niemal upiorny mylą się w diagnozach dotyczących ich własnego kryzysu", m.in. dlatego, że - jego zdaniem - zrzucali winę na innych, m.in. USA.

"Znamy powód, dla którego Europa tonie: ogólnie wiadomo, że gospodarki o niskim wzroście prawdopodobnie dłużej nie pociągną" - twierdzi publicysta.

Ostrzega, nawiązując do piątkowego wypadku wycieczkowca Costa Concordia: "Nawet największy statek może zatonąć na spokojnych wodach z powodu zaniedbań kapitana. Nawet operacja ratunkowa 50 stóp od wybrzeża może ponieść fiasko, jeśli nikt nie przeprowadził szkolenia, a załoga nie ma pojęcia, jak kierować tratwą ratunkową".


Byłeś na pokładzie Costa Concordii podczas katastrofy? Skontaktuj się z redakcją Kontaktu 24:

Telefon: 22 324 24 24, sms: 516 4444 16, mail: kontakt24@tvn.pl

//gak/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane