• rozwiń
    • WIG20 2290.91 +0.63%
    • WIG30 2630.88 +0.59%
    • WIG 59090.23 +0.40%
    • sWIG80 11542.15 -0.18%
    • mWIG40 4028.05 +0.43%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:16

Dostosuj

Kryzys? Nie w polskich fabrykach

Kryzys? Nie w polskich fabrykach
Foto: TVN24 Foto: Produkcja wciąż idzie pełną parą

W polskich fabrykach jak na razie ani śladu spowolnienia. Wręcz przeciwnie. - O 8,7 proc. wzrosła w listopadzie produkcja przemysłowa licząc rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny. Prognozy mówił o wzroście na poziomie 5,7 proc.

W porównaniu z październikiem produkcja przemysłowa w listopadzie wzrosła o 0,7 proc. Prognozy mówiły o spadku o 2,2 proc.

Najbardziej w ciągu roku wzrosła produkcja w działach proeksportowych, czyli produkcji mebli – o 20,8 proc., metali – o 19,2 proc., wyrobów z metali – o 18,6 proc., czy pojazdów samochodowych – o 14,9 proc. Spadek wystąpił m.in. w produkcji wyrobów farmaceutycznych – o 15,1 proc., w wydobywaniu węgla – o 11,2 proc., w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej – o 7,6 proc.

Nie spada, choć powinna

To na pewno dane znacznie lepsze od oczekiwań

Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego

Po wynikach z października, kiedy produkcja urosła o 6,5 proc. rok do roku zamiast prognozowanych siedmiu proc., eksperci wskazywali, że czas już na zimowe hamowanie potęgowane dodatkowo spowolnieniem powodowanym kryzysem. I choć wciąż podkreślają, że na pewno do tego wkrótce dojdzie, to nie kryją zaskoczenia.

- To na pewno dane znacznie lepsze od oczekiwań. Widać, że produkcja mebli i metali rośnie szybko - komentuje Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego. - Można powiedzieć, że wbrew wszelkim oczekiwaniom produkcja nie spada. Dane pokazują, że mimo spadku popytu zagranicznego cały czas opłaca się produkować. Popyt krajowy jest bardzo mocny - dodaje Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. Według nich produkcję wspiera też słaby złoty, który sprawia, że polskie towary są bardziej konkurencyjne.

Eksperci podkreślają, że spowolnienie jednak przyjdzie. - Wyhamowanie koniunktury jest naszym zdaniem nieuniknione, choć nie powinno być ono tak głębokie jak w roku 2009. Utrzymujemy nasze prognozy wzrostu gospodarczego, który w tym roku wyniesie 4,0 proc., natomiast w przyszłym wyhamuje do ok 3,0 proc. - napisali w komentarzu analitycy Millennium Banku.

mkg

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane