• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Kryzys bije w polską wódkę

Kryzys bije w polską wódkę
Foto: TVN24 Foto: Wódka nie będzie promowana jak whisky

Wzrost akcyzy za polską wódkę spowoduje, że jej sprzedaż spadnie nawet o 20-30 proc. Lekarstwem na to miała być intensywna kampania promującą nasz produkt eksportowy w Polsce i za granicą. Miała, ale nie będzie. Plany gorzelników pokrzyżował kryzys - pisze "Rzeczpospolita".

Plany były ambitne. – Wprowadzając je w życie, chcieliśmy doprowadzić do wzmocnienia pozycji polskiej wódki za granicą, co przełożyłoby się na znaczny wzrost jej eksportu – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Leszek Wiwała, prezes stowarzyszenia Polski Przemysł Spirytusowy, zrzeszającego większość producentów wódki w Polsce. Wiwała jest autorem „Strategii promocji polskiej wódki”.

Strategia zakładała, że do 2012 r. sprzedaż zagraniczna polskiej wódki mogłaby się zwiększyć do 70 – 80 mln litrów rocznie - pisze "Rzeczpospolita". Byłaby więc niemal trzy razy większa niż w ubiegłym roku. To jednak nie koniec. Do 2020 r. eksport polskiej wódki miał się zwiększyć do 120 – 130 mln litrów, a w 2050 r. do 230 – 240 mln litrów rocznie.

Kryzys nie wybiera

Na razie jednak strategia musi trafić do szuflady - pisze "Rzeczpospolita". Od jesieni ubiegłego roku, kiedy powstała strategia, diametralnie zmieniła się sytuacja rynkowa. Gospodarka zwalnia, a polski rząd od 1 stycznia 2009 r. podniósł akcyzę na wyroby spirytusowe o 9 proc. Przedstawiciele branży spirytusowej uważają, że z powodu wzrostu cen i ogólnego ograniczenia popytu zmniejszy się sprzedaż wódki w naszym kraju. Według wstępnych szacunków w 2008 r. kupiliśmy w sumie ok. 250 mln litrów czystej wódki. Najczarniejszy scenariusz zakłada, że jej sprzedaż może spaść w tym roku nawet o 20 – 30 proc.

Strategia promocyjna przewidywała:

- wsparcie polskiej wódki za granicą, co miało się przełożyć na znaczny wzrost eksportu – o ok. 30 proc. do 2012 r.

- utworzenie szlaku polskiej wódki w gorzelniach produkujących spirytus najwyższej jakości, m.in. na Podlasiu, Warmii, Mazurach i Kujawach – podobny dla whisky mają Szkoci

- budowę centrum dziedzictwa polskiej wódki z muzeum, restauracją i sklepem

- wydanie książek o historii i zaletach polskiej wódki przygotowanych przez uznanych na świecie degustatorów (także w języku angielskim)

- badania dotyczący innowacji

Co przewidywała strategia promocyjna:

– Niepewna sytuacja rynkowa zmusza nas do znacznego ograniczenia wydatków, dlatego na razie nie będziemy prowadzić działań promocyjnych – przyznaje Wiwała.

Pierwszy etap wdrażania strategii miał się zakończył w czasie, gdy w Polsce będzie Euro 2012, aby dotrzeć do kibiców i turystów, którzy przyjadą do nas na mecze piłkarskie. Koszt promocji szacowano na kilkadziesiąt milionów złotych.

Miało być jak w Szkocji

Z powodu trudności finansowych PPS nie sfinansuje w tym roku powstania szlaku polskiej wódki w małych rodzinnych gorzelniach. Branża chciała się wzorować na Szkotach, którzy w taki sposób reklamują whisky. PPS zakładał początkowo, że w tworzeniu szlaku mogłoby wziąć udział ok. 20 gorzelni.

Działać nie zacznie na razie także centrum dziedzictwa polskiej wódki. Miało ono łączyć w sobie elementy muzeum, kina, sklepu i restauracji. Nie będzie także książek o polskiej wódce napisanych przez znanych światowych degustatorów.

Każdy sobie...

Kampanii promującej polską wódkę nie przeprowadzi także Polish Vodka Association (PVA), organizacja założona przez Wyborową SA i Central European Distribution Corporation. Jak przyznają w rozmowie z "Rz" jej członkowie, nie tylko dlatego, że konieczne jest ograniczanie wydatków.

– Jesteśmy przekonani, że większe korzyści przynosi promowanie konkretnych marek – wyjaśnia Andrzej Szumowski, szef PVA i wiceprezes Wyborowej. Jego zdaniem w najbliższych miesiącach branży spirytusowej będzie trudno podejmować decyzje dotyczące promocji.

– To pewne, że kryzys finansowy i wzrost ceny spowodowany podwyżką akcyzy zaszkodzi także rynkowi alkoholowemu, co przełoży się na spadek popytu. Oczywiście, że w takiej sytuacji producenci i dystrybutorzy powinni zwiększać wydatki na działania promocyjne. Jednak z powodu trudności, jakie będą przeżywali, nie będą mogli sobie na to pozwolić – mówi gazecie Szumowski.

bgr/bea

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane