• rozwiń
    • WIG20 2156.06 +0.06%
    • WIG30 2442.11 +0.09%
    • WIG 56898.36 +0.21%
    • sWIG80 11489.29 +0.33%
    • mWIG40 3644.68 +0.66%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Kreml szykuje broń gospodarczą. "Możemy wystąpić w obronie rynku"

Nowa struktura jest rozszerzeniem istniejącej już Unii Celnej i będzie wzorowana na Unii Europejskiej Odtwórz: Nowa struktura jest rozszerzeniem istniejącej już Unii Celnej i będzie wzorowana na Unii Europejskiej
Foto: tvn24 | Video: TVN24 BiS Foto: Obszar Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, którą tworzą Rosja, Białoruś i Kazachstan | Video: Nowa struktura jest rozszerzeniem istniejącej już Unii Celnej i będzie wzorowana na Unii Europejskiej

Stowarzyszenie Ukrainy, Mołdawii i Gruzji z Unią Europejską to ich suwerenne prawo, jednak Rosja podejmie kroki w wypadku negatywnego wpływu tych umów na jej rynek - oświadczył w piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Przypomniał on, że prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin "niejednokrotnie zapowiadał, że wszystko będzie zależało od wejścia w życie dokumentów, ich ratyfikacji i realizacji". - Chodzi nie o same dokumenty, lecz o ich ewentualny wpływ na nasz rynek. Jeśli będzie negatywny, to poczynione zostaną kroki - oznajmił Pieskow, którego wypowiedź przytacza agencja RIA-Nowosti.

Sekretarz prasowy Putina podkreślił, że stowarzyszenie z UE to "absolutnie suwerenne prawo" Ukrainy, Mołdawii i Gruzji.

Zagrożenie?

Z kolei wiceminister spraw zagranicznych FR Aleksiej Mieszkow oświadczył, że Moskwa dostrzega w umowach Ukrainy, Mołdawii i Gruzji z Unią Europejską "zagrożenia o charakterze czysto ekonomicznym".

- Dlatego potrzebny jest szczegółowy, techniczny, ekspercki dialog na temat tego, jak uniknąć pogorszenia klimatu gospodarczego w stosunkach rosyjsko-ukraińskich w związku z podpisaniem tych dokumentów i jakie kroki strony powinny podjąć - powiedział Mieszkow.

Wiceszef dyplomacji Rosji wyraził nadzieję, że planowane konsultacje eksperckie i rozmowy ministerialne na temat problemów związanych z podpisaniem porozumienia o stowarzyszeniu Ukrainy z UE "staną się krokiem w kierunku wzajemnego zrozumienia, którego dotąd nie było". - Jak na razie realnej chęci wsłuchania się w rosyjskie obawy nie widzimy - oznajmił Mieszkow.

Rozmowy trójstronne

W czwartek szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zapowiedział, że 11 lipca w Brukseli odbędą się trójstronne rozmowy polityczne między Unią Europejską, Ukrainą a Rosją o konsekwencjach wdrażania umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina. Mają one służyć rozwianiu obaw Moskwy, która uważa, że stowarzyszenie między Unią a Ukrainą zaszkodzi rosyjskim interesom gospodarczym.

W piątek Gruzja i Mołdawia zawarły w Brukseli porozumienia o stowarzyszeniu z Unią Europejską. Natomiast Ukraina i UE podpisały drugą część umowy stowarzyszeniowej, dotyczącą utworzenia strefy wolnego handlu, a także współpracy w dziedzinie gospodarki, wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. Polityczną część porozumienia Kijów i Bruksela podpisały w marcu, co miało być sygnałem wsparcia dla ukraińskich władz w czasie rosnących napięć w stosunkach Ukrainy z Rosją.

Umowy stowarzyszeniowe mają pogłębić współpracę polityczną tych trzech krajów Partnerstwa Wschodniego z Unią Europejską oraz stopniowo zintegrować ich rynki z unijnym. Nie zawierają one jednak obietnicy przyjęcia trzech państw do UE w przyszłości.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane