• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Wojsko

Komorowski: Dwa procent PKB na obronność to nie jest znowu taki wielki wzrost

Prezydent Bronisław Komorowski o nakładach na wojsko Odtwórz: Prezydent Bronisław Komorowski o nakładach na wojsko
Foto: PAP | Video: tvn24 Foto: Jak podkreślił prezydent Komorowski, Polska chce przywrócić logikę działania NATO i szuka w tym zakresie sojuszników | Video: Prezydent Bronisław Komorowski o nakładach na wojsko

Dwa procent PKB na obronność to nie jest znowu taki wielki wzrost. Chodzi o to, żeby pokazać, że mamy argumenty do namawiania innych krajów członkowskich NATO do zwiększonego wysiłku obronnego - powiedział w środę prezydent Bronisław Komorowski. Prezydent będzie wieczorem rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem o tym, jak "w najlepszy, najbardziej bezpieczny dla budżetu" sposób zwiększyć poziom finansowania systemu obronnego.

Prezydent zapowiedział podniesienie nakładów na wojsko z 1,95 do 2 proc. PKB rocznie w zeszłym tygodniu na konferencji prasowej z prezydentem USA Barackiem Obamą w Warszawie. Eksperci wyliczyli, że byłoby to 800 mln zł rocznie więcej na siły zbrojne.

Druga strona

Minister finansów Mateusz Szczurek przypomniał w poniedziałek, że Polska jest ciągle w procedurze nadmiernego deficytu. - A nawet jak nie będziemy, to logika nowej ustawy o finansach publicznych dyktuje, że jeżeli zobowiązujemy się do jakiś większych wydatków, to musimy znaleźć tę drugą stronę - powiedział szef resortu. Zaznaczył, że "800 mln będzie trzeba znaleźć w innym miejscu po stronie wydatków albo też znaleźć w formie podatków taką właśnie kwotę, która sfinansuje nam zwiększone wydatki na obronę".

Komorowski był pytany w środę, czy podczas spotkania z premierem Donaldem Tuskiem będzie wskazywał, gdzie w budżecie znaleźć dodatkowe środki na obronność.

Znajdą rozwiązania

- W czasie spotkania będziemy kontynuowali, a nie rozpoczynali rozmowy na temat jak najlepszego, najbardziej bezpiecznego dla budżetu sposobu na podniesienie w niewielkim wymiarze (...) poziomu finansowania polskiego systemu obronnego. Jestem pewien, że znajdziemy odpowiednie rozwiązania - powiedział Komorowski.

Współpraca, nie konflikt

- Powinno się to realizować równolegle - tak jak to było w 2001 r. - do działań zmierzających do maksymalnej racjonalizacji wydatków w systemie obrony, czyli w MON. Do tego będę również nakłaniał ministra obrony narodowej, będę wskazywał pewne obszary, gdzie można, w wyniku zmian, różnych rozwiązań, uzyskiwać także przesunięcie środków na modernizację techniczną - zapowiedział prezydent.

Zdaniem Komorowskiego sprawy obronności to przykład obszaru, w którym konsekwentnie i z pewnymi sukcesami od wielu lat stara się szukać współpracy, a nie konfliktu.

Chcemy budować front wewnątrz NATO, który zabiegałby, żeby nie działać nielogicznie, a nielogiczne jest to, że kiedy sąsiad rosyjski zwiększył o 100 procent poziom finansowania własnych sił zbrojnych w ciągu czterech lat, w tym samym czasie NATO zmniejszało nakłady. To jest brak logiki.

Bronisław Komorowski, prezydent RP

- 2 proc. PKB na obronność to jest przywrócenie poziomu finansowania z początku XXI wieku. To nie jest znowu taki wielki wzrost, chodzi o to, żeby pokazać, że mamy argumenty do namawiania innych krajów członkowskich Sojuszu do zwiększonego wysiłku obronnego" - zaznaczył Komorowski. Przypomniał, że był to element uzgodnień z sekretarzem generalnym NATO oraz prezydentem USA Barackiem Obamą.

Brak logiki

- Chcemy budować front wewnątrz NATO, który zabiegałby, żeby nie działać nielogicznie, a nielogiczne jest to, że kiedy sąsiad rosyjski zwiększył o 100 procent poziom finansowania własnych sił zbrojnych w ciągu czterech lat, w tym samym czasie NATO zmniejszało nakłady. To jest brak logiki - zauważył prezydent.

Jak podkreślił, Polska chce przywrócić logikę działania Sojuszu Północnoatlantyckiego i szuka w tym zakresie sojuszników. - Głównym sojusznikiem są Stany Zjednoczone, ale także inne kraje, które sąsiadują z krajem, w którym dzisiaj wszyscy z niepokojem obserwują skłonność do użycia elementu siły w polityce - zaznaczył Komorowski.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane