• rozwiń
    • WIG20 2248.81 -0.29%
    • WIG30 2549.06 -0.10%
    • WIG 59141.35 -0.09%
    • sWIG80 11590.53 +0.39%
    • mWIG40 3780.28 +0.56%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Kolejny zwrot w bitwie o "Tigera"

Kolejny zwrot w bitwie o "Tigera"
Foto: TVN24 Foto: Wciąż dwa "Tigery" na rynku

Spółka FoodCare może produkować i sprzedawać napoje energetyczne pod nazwą "Tiger". Krakowski sąd przychylił się do wniosku spółki o wstrzymanie wykonania decyzji zabraniającej jej produkcji, sprzedaży i promocji napoju pod tą marką.

Jak poinformowała we wtorek Angelika Michalak z Sądu Okręgowego w Krakowie, decyzja sądu została wydana do czasu rozpatrzenia zażalenia wniesionego przez spółkę FoodCare. Prezes FoodCare Wiesław Włodarski poinformował, że decyzja krakowskiego sądu oznacza dla spółki możliwość wznowienia wytwarzania i wprowadzania do obrotu napojów tej marki.

17 stycznia podobną decyzję w stosunku do drugiego producenta napoju "Tiger", grupy Maspex, wydał sąd w Gdańsku. Oznacza to, że obecnie obie firmy mogą produkować i sprzedawać napoje pod nazwą "Tiger".

Dzisiejsza decyzja sądu nie jest na rękę współpracującemu z Maspexem pomysłodawcy marki b. bokserowi Dariuszowi Michalczewskiemu. - Jesteśmy przekonani, że ostateczne rozstrzygnięcia sądów w tej sprawie będą na naszą korzyść, a co za tym idzie na rynku pozostanie jedyny oryginalny "Tiger" produkowany przez wyłącznego licencjobiorcę uprawnionego do używania oznaczenia "Tiger", czyli przez firmę Maspex - powiedział Michalczewski.

Spór o lidera rynku

Spór o "Tigera" trwa od kilku miesięcy. Jeszcze do niedawna napój produkowała spółka FoodCare, z którą współpracował Michalczewski. W listopadzie 2010 r. fundacja Michalczewskiego "Równe Szanse" wypowiedziała jednak firmie umowę na produkcję i dystrybucję napoju. Jak tłumaczył sam bokser, zdecydował się na taki ruch, ponieważ od drugiego kwartału 2010 r. FoodCare przestała płacić mu umowę licencyjną.

Jednocześnie fundacja "Równe Szanse" podpisała umowę na produkcję i sprzedaż napoju z nową firmą - Maspex Wadowice. Problem jednak w tym, że FoodCare nie zamierzał zaprzestać produkcji Tigera. Wiesław Włodarski, właściciel firmy argumentował, że to FoodCare ma prawo do "Tigera", ponieważ zainwestował w rozwój tej marki ok. 300 mln zł.

Walka w sądzie

Do akcji musiał wkroczyć sąd, który w grudniu najpierw zakazał FoodCare produkcji i sprzedaży "Tigera", ale po apelacji zmienił swoją decyzję. W rezultacie przez pewien czas na rynku istniały dwa napoje o nazwie "Tiger", produkowane przez dwie różne firmy.

Zarówno Maspex, jak i FoodCare nie zamierzały jednak składać broni i postanowiły dochodzić swych praw w sądzie. Ostateczne wyroki jeszcze nie zapadły, ale na początku stycznia sąd w Gdańsku wydał zabezpieczenie powództwa dla Maspeksu, a sąd w Krakowie podobne postanowienie wydał dla FoodCare. W tym momencie żadna z firm nie mogła produkować i sprzedawać napoju. Maspex złożył jednak zażalenie na decyzję sądu i przyniosło ono skutek, co oznacza, że do czasu jego rozpatrzenia może produkować Tigera. Dzisiejsza podobna decyzja sądu w Krakowie oznacza, że "Tigera" produkować może także FoodCare.

Według ostatnich danych FoodCare, w październiku 2010 r. produkowany przez nią "Tiger" był liderem na rynku napojów energetycznych. Jego szacunkowy udział wartościowy wynosił ponad 30 proc., a ilościowy - ok. 30 proc. Z tych samych badań wynika, że największy konkurent miał odpowiednio: 20 proc. i ok. 7 proc.

bgr/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane